Cyfryzacja obrotu gospodarczego sprawiła, że podpis elektroniczny przestał być rozwiązaniem niszowym, a stał się jednym z kluczowych narzędzi w relacjach biznesowych i administracyjnych. Jego znaczenie w polskim porządku prawnym wynika przede wszystkim z przepisów prawa unijnego, w szczególności z Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 910/2014 z dnia 23 lipca 2014 r. w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym (eIDAS) (Dz. Urz. UE L 257 z 28.08.2014.)

Rozporządzenie eIDAS obowiązuje bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich UE, w tym w Polsce, i ustanawia jednolite zasady dotyczące podpisów elektronicznych oraz ich skutków prawnych.

Podpis elektroniczny jako narzędzie identyfikacji

Podpis elektroniczny jest przede wszystkim sposobem identyfikacji osób fizycznych oraz podmiotów, które się nim posługują. Umożliwia on obiektywne ustalenie tożsamości osoby składającej podpis pod dokumentem elektronicznym. Oznacza to, że podpis nie jest jedynie „obrazkiem” odręcznego podpisu wklejonym do pliku, lecz mechanizmem pozwalającym powiązać konkretną osobę z określoną treścią dokumentu.

W praktyce wciąż spotykamy się z błędnym przekonaniem, że podpisanie dokumentu ręcznie, jego zeskanowanie i przesłanie e-mailem jest równoznaczne z przekazaniem podpisanego dokumentu. W rzeczywistości w takim przypadku przekazujemy wyłącznie kopię (skan) dokumentu papierowego. Oryginał istnieje w formie papierowej i pozostaje u nadawcy.

Inaczej jest w przypadku podpisu elektronicznego. Dokument tworzony i podpisywany jest z poziomu komputera – przy użyciu specjalnego oprogramowania lub usługi (np. podpisu jednorazowego w chmurze). Po złożeniu podpisu plik – najczęściej w formacie PDF – zawiera informację o podpisie elektronicznym i może zostać przesłany drugiej stronie. W takiej sytuacji przekazywany jest oryginał dokumentu, ponieważ jego pierwotna i jedyna forma ma charakter elektroniczny. Wydruk takiego dokumentu stanowi jedynie kopię.

Rodzaje podpisów elektronicznych

Rozporządzenie eIDAS wyróżnia trzy podstawowe rodzaje podpisów elektronicznych:

  1. Podpis elektroniczny (zwykły) – to najszersza kategoria. Może nim być np. podpis pod wiadomością e-mail, zaznaczenie pola „akceptuję” w systemie elektronicznym czy podpis złożony przy użyciu platformy do zawierania umów online. Jego skuteczność dowodowa zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Inne przykłady takiego podpisu to zeskanowany podpis wklejony do pliku PDF czy też podpis złożony na tablecie kuriera przy odbiorze przesyłki.

Jest dopuszczalny w obrocie prawnym i może skutecznie wyrażać wolę stron, o ile przepisy nie wymagają szczególnej formy. Nie spełnia jednak wymogu formy pisemnej w rozumieniu art. 78 § 1 Kodeksu cywilnego i nie jest zrównany z podpisem własnoręcznym.

  1. Zaawansowany podpis elektroniczny – musi być jednoznacznie przyporządkowany podpisującemu, umożliwiać jego identyfikację oraz być składany przy użyciu danych pozostających pod wyłączną kontrolą tej osoby. Dodatkowo powinien być powiązany z dokumentem w sposób pozwalający wykryć każdą późniejszą zmianę treści. Najpowszechniejszym przykładem zaawansowanego podpisu elektronicznego w Polsce jest Profil Zaufany (ePUAP), używany do kontaktu z administracją publiczną.
  2. Kwalifikowany podpis elektroniczny – to szczególny rodzaj podpisu zaawansowanego, składany przy użyciu kwalifikowanego urządzenia i oparty na kwalifikowanym certyfikacie wydanym przez kwalifikowanego dostawcę usług zaufania. Zgodnie z eIDAS wywołuje on taki sam skutek prawny jak podpis własnoręczny we wszystkich państwach UE. Jest rozwiązaniem odpłatnym. Jego uzyskanie wiąże się z zawarciem umowy z certyfikowanym dostawcą, przejściem procedury weryfikacyjnej oraz korzystaniem ze specjalnego oprogramowania i sprzętu (np. karty kryptograficznej i czytnika).

Profil zaufany a podpis elektroniczny

W polskim porządku prawnym istotną rolę odgrywa również Profil Zaufany ePUAP, funkcjonujący na podstawie ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.

Podpis złożony przy użyciu profilu zaufanego (tzw. podpis zaufany) jest bezpłatnym narzędziem umożliwiającym potwierdzanie tożsamości w kontaktach z administracją publiczną. Technicznie nie jest on kwalifikowanym podpisem elektronicznym w rozumieniu eIDAS, jednak ustawodawca krajowy przyznał mu szczególne znaczenie w obrocie z podmiotami publicznymi.

Zgodnie z przepisami ustawy o informatyzacji, podpis zaufany wywołuje skutki prawne równoważne podpisowi własnoręcznemu w relacjach z podmiotami realizującymi zadania publiczne. Oznacza to, że dokument podpisany profilem zaufanym i wniesiony za pośrednictwem właściwego systemu teleinformatycznego (np. ePUAP) spełnia wymóg formy pisemnej w postępowaniach administracyjnych, podatkowych czy sądowoadministracyjnych – o ile przepisy szczególne nie stanowią inaczej.

Należy jednak podkreślić, że poza sferą kontaktów z administracją publiczną podpis zaufany nie zawsze będzie traktowany jako równoważny podpisowi własnoręcznemu. W szczególności w obrocie prywatnym (np. przy zawieraniu umów między przedsiębiorcami) co do zasady jedynie kwalifikowany podpis elektroniczny gwarantuje zachowanie formy pisemnej w rozumieniu Kodeksu cywilnego.

Skutki prawne i znaczenie praktyczne

Kluczową zasadą wynikającą z rozporządzenia eIDAS jest zakaz odmowy skuteczności prawnej podpisowi elektronicznemu wyłącznie z tego powodu, że ma on formę elektroniczną. W praktyce oznacza to, że dokument elektroniczny – odpowiednio podpisany – może wywoływać takie same skutki jak dokument papierowy.

W przypadku czynności wymagających formy pisemnej pod rygorem nieważności (np. niektóre umowy, pełnomocnictwa), co do zasady konieczne będzie użycie kwalifikowanego podpisu elektronicznego, aby zachować równoważność z podpisem własnoręcznym. W kontaktach z administracją publiczną wystarczające może być natomiast użycie profilu zaufanego – o ile czynność dokonywana jest w ramach systemu przewidzianego przez przepisy.

Podsumowanie

Podpis elektroniczny nie jest jedynie technologiczną ciekawostką, lecz pełnoprawnym narzędziem obrotu prawnego. Umożliwia skuteczną identyfikację stron, zapewnia integralność dokumentów oraz – w przypadku podpisu kwalifikowanego – zastępuje podpis własnoręczny w rozumieniu prawa w całej Unii Europejskiej.

Profil zaufany stanowi natomiast praktyczne i bezpłatne rozwiązanie w relacjach z administracją publiczną, gdzie – w granicach wyznaczonych ustawą – jest traktowany jak podpis własnoręczny.

Dla przedsiębiorców oznacza to realne przyspieszenie procesów decyzyjnych, ograniczenie kosztów oraz większą elastyczność w zawieraniu umów. Jednocześnie właściwy dobór rodzaju podpisu elektronicznego powinien każdorazowo uwzględniać charakter czynności prawnej, krąg podmiotów oraz poziom ryzyka z nią związany.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Kontrola trzeźwości pracowników od kilku lat budzi duże zainteresowanie pracodawców – szczególnie w branżach, w których bezpieczeństwo ma kluczowe znaczenie. Nowelizacja przepisów Kodeks pracy wprowadziła wyraźne podstawy prawne dla prewencyjnego badania trzeźwości. Od 21 lutego 2023 r. (art. 22¹c – 22¹h Kodeksu pracy) pracodawcy w Polsce mają wyraźną podstawę prawną do samodzielnego kontrolowania trzeźwości pracowników bez konieczności wzywania policji za każdym razem. W praktyce wciąż pojawia się wiele wątpliwości: kiedy badanie jest legalne? Czy wymagana jest zgoda pracownika? Jakie obowiązki informacyjne spoczywają na pracodawcy?

Kiedy pracodawca może wprowadzić kontrolę trzeźwości?

Pracodawca może wprowadzić kontrolę trzeźwości, jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia ochrony życia i zdrowia pracowników lub innych osób albo ochrony mienia.

Kontrola może mieć charakter:

Ważne: kontrola nie może być stosowana dowolnie ani wobec wszystkich stanowisk „na wszelki wypadek”. Musi być uzasadniona charakterem pracy (np. operatorzy maszyn, kierowcy, pracownicy produkcyjni).

Jak prawidłowo wprowadzić badanie trzeźwości?

Legalność kontroli zależy przede wszystkim od jej prawidłowego uregulowania w aktach wewnątrzzakładowych. Odpowiednie postanowienia powinny znaleźć się w układzie zbiorowym pracy, regulaminie pracy albo w obwieszczeniu, jeżeli pracodawca nie ma obowiązku ustalania regulaminu.

Regulacja powinna określać w szczególności grupy pracowników objęte kontrolą, sposób jej przeprowadzania, rodzaj urządzenia wykorzystywanego do badania oraz czas i częstotliwość pomiarów. Pracownicy muszą zostać poinformowani o wprowadzeniu kontroli co najmniej dwa tygodnie przed jej rozpoczęciem.

W przypadku kontroli wprowadzonej zgodnie z przepisami Kodeksu pracy zgoda pracownika nie jest wymagana. Odmowa poddania się badaniu może skutkować niedopuszczeniem do pracy. Jeżeli pracownik kwestionuje wynik, ma prawo żądać przeprowadzenia badania przez uprawniony organ, na przykład policję.

Sposób badania

Metoda badania musi być zgodna z rozporządzeniem.Dopuszczalne są wyłącznie urządzenia:

Ochrona danych osobowych

Wynik badania trzeźwości stanowi dane osobowe dotyczące zdrowia, a więc dane szczególnej kategorii w rozumieniu RODO. Z tego względu pracodawca może przetwarzać wyłącznie niezbędny zakres informacji, obejmujący przede wszystkim wynik badania oraz datę i godzinę jego przeprowadzenia.

Dane te powinny być odpowiednio zabezpieczone oraz przechowywane co do zasady nie dłużej niż przez rok, chyba że są niezbędne w związku z toczącym się postępowaniem.

Konsekwencje stwierdzenia nietrzeźwości

W przypadku potwierdzenia stanu po użyciu alkoholu lub stanu nietrzeźwości pracodawca ma obowiązek nie dopuścić pracownika do wykonywania pracy. W zależności od okoliczności możliwe jest zastosowanie kary porządkowej, a w poważniejszych przypadkach rozwiązanie umowy o pracę, również w trybie dyscyplinarnym.

Każda decyzja powinna być jednak poprzedzona indywidualną oceną sytuacji oraz analizą proporcjonalności zastosowanych środków.

Podsumowanie

Badanie trzeźwości w miejscu pracy stanowi obecnie dopuszczalne narzędzie zarządzania bezpieczeństwem i ryzykiem organizacyjnym. Warunkiem jego legalności jest jednak spełnienie ustawowych przesłanek, właściwe uregulowanie procedur wewnętrznych oraz przestrzeganie zasad ochrony danych osobowych.

Odpowiednio przygotowana regulacja nie tylko zwiększa poziom bezpieczeństwa, lecz także ogranicza ryzyko sporów pracowniczych i odpowiedzialności prawnej pracodawcy.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Nieterminowe płatności to problem, z którym mierzy się zdecydowana większość przedsiębiorców niezależnie od branży czy skali działalności. Nawet pojedyncza nieopłacona faktura może zachwiać płynnością finansową firmy, a długotrwałe zatory płatnicze potrafią zagrozić jej stabilności.

Dobra wiadomość jest taka, że ryzyko można w znacznym stopniu ograniczyć, pod warunkiem wdrożenia odpowiednich procedur i zabezpieczeń prawnych.

Weryfikacja kontrahenta to pierwszy i kluczowy krok

Ochrona przed dłużnikami zaczyna się jeszcze przed podpisaniem umowy. Brak weryfikacji kontrahenta to jeden z najczęstszych błędów przedsiębiorców. W praktyce warto sprawdzić dane rejestrowe w CEIDG lub KRS, zweryfikować status podatnika VAT, przeanalizować dostępne sprawozdania finansowe (w przypadku spółek), sprawdzić, czy kontrahent nie figuruje w rejestrach dłużników, w tym przede wszystkim w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.

Już na tym etapie można wychwycić sygnały ostrzegawcze, takie jak częste zmiany zarządu, niski kapitał zakładowy czy zaległości finansowe. Weryfikacja Krajowego Rejestru Zadłużonych pozwoli natomiast zweryfikować, czy z udziałem potencjalnego kontrahenta nie toczą się postępowania restrukturyzacyjne lub upadłościowe.

Dobrze skonstruowana umowa to realne zabezpieczenie interesów

W relacjach biznesowych kluczowe znaczenie ma umowa. Precyzyjne zapisy umowne to podstawa skutecznej ochrony przed niewypłacalnością kontrahenta.

W szczególności warto zadbać o jasno określony termin płatności, zastrzeżenie prawa do naliczania odsetek za opóźnienie w wysokości umownej, wyższej niż te ustawowe, podkreślenie prawa do naliczenia rekompensaty za koszty odzyskiwania należności. W przypadku kontrahentów o wyższym ryzyko płatniczym warto zdecydować się na zastrzeżenie prawa własności towaru do momentu zapłaty, czy też na obowiązek przedpłaty lub zaliczki przy większych zamówieniach.

W wielu przypadkach zasadne jest również zastosowanie dodatkowych form zabezpieczenia, takich jak: weksel, poręczenie, gwarancja bankowa, zastaw lub hipoteka (przy większych kontraktach).

Im większa wartość umowy, tym większą wagę należy przyłożyć do zabezpieczeń.

Jasna i konsekwentna polityka płatności

Nawet najlepsza umowa nie zastąpi konsekwentnego działania.

Brak reakcji na pierwsze opóźnienia w płatności często zachęca dłużnika do dalszego zwlekania. Warto wdrożyć w firmie standardową procedurę monitorowania terminów płatności dokumentów księgowych zakładającą:

  1. przypomnienie o zbliżającym się terminie płatności,
  2. monit w dniu upływu terminu,
  3. wezwanie do zapłaty po kilku dniach opóźnienia,
  4. przedsądowe wezwanie do zapłaty z wyznaczeniem ostatecznego terminu.

Szybka reakcja zwiększa szanse na polubowne odzyskanie należności i pokazuje kontrahentowi, że przedsiębiorca aktywnie monitoruje swoje wierzytelności.

Odsetki i rekompensata to narzędzia, z których warto korzystać

W obrocie profesjonalnym wierzyciel ma prawo do naliczania odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych, które są wyższe od podstawowych odsetek ustawowych. Ponadto można żądać stałej rekompensaty za koszty odzyskiwania należności (40, 70 lub 100 euro, w zależności od wysokości faktury) nawet bez wykazania poniesienia kosztów dochodzenia zapłaty zadłużenia.

Wielu przedsiębiorców nie korzysta z tych uprawnień, rezygnując z realnego instrumentu dyscyplinującego dłużnika. Tymczasem już samo poinformowanie kontrahenta o naliczaniu odsetek i rekompensaty często przyspiesza płatność.

Szybkie działania prawne, gdy polubowne metody zawodzą

Jeżeli wezwania do zapłaty nie przynoszą skutku, nie warto zwlekać z podjęciem dalszych kroków.

Im szybciej zostanie wszczęte postępowanie sądowe, tym większa szansa na skuteczną egzekucję należności. W zależności od sytuacji możliwe jest szybkie uzyskanie sądowego nakazu zapłaty w ramach postępowanie upominawczego lub nakazowego, a w szczególnych sytuacjach, gdy kontrahent ma już duże problemy z płynnością, zabezpieczenie roszczenia jeszcze przed uzyskaniem orzeczenia sądowego.

Po uzyskaniu tytułu wykonawczego sprawa może zostać skierowana do komornika. Zwlekanie z działaniem zwiększa ryzyko, że majątek dłużnika zostanie wyzbyty lub że stanie się on niewypłacalny.

Stała obsługa prawna jako element strategii bezpieczeństwa

Coraz więcej firm traktuje obsługę prawną nie jako koszt, lecz jako element zarządzania ryzykiem.

Regularna analiza umów, wsparcie przy negocjacjach oraz szybka reakcja na opóźnienia płatnicze znacząco ograniczają straty finansowe.

Profesjonalne wsparcie pozwala również ocenić, czy w danym przypadku warto podjąć działania polubowne, czy od razu skierować sprawę na drogę sądową.

Podsumowanie

Ochrona firmy przed dłużnikami nie polega wyłącznie na skutecznym dochodzeniu należności. Najważniejsze jest działanie prewencyjne: weryfikacja kontrahentów, odpowiednie zapisy umowne oraz konsekwentna polityka płatności.

W praktyce to właśnie połączenie prewencji i szybkiej reakcji daje najlepsze rezultaty i pozwala zachować stabilność finansową przedsiębiorstwa.

Jeżeli Państwa firma mierzy się z problemem nieopłaconych faktur lub chce uporządkować procedury zabezpieczające należności, warto skonsultować dostępne rozwiązania prawne i dostosować je do specyfiki prowadzonej działalności.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Jako przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą zobowiązany jesteś do zapłaty podatku dochodowego od uzyskiwanych zysków, dlatego wybór optymalnego sposobu opodatkowania jest kluczowy dla Twojego biznesu i ma bezpośredni wpływ na wysokość Twoich zobowiązań podatkowych.

Wyróżniamy trzy formy opodatkowania jednoosobowej działalności gospodarczej: zasady ogólne (skala podatkowa), podatek liniowy oraz ryczałt. Przeanalizowanie plusów i minusów każdej ze wskazanych opcji, pozwoli na wybór najkorzystniejszego rozwiązania dla Twojej firmy.

Zasady ogólne (skala podatkowa)

Skala podatkowa jest podstawową formą opodatkowania. Czym się wyróżnia? Opodatkowuje ona uzyskany dochód według dwustopniowej skali podatkowej: 12% (dla dochodów do 120.000 zł) oraz 32% (dla dochodów powyżej 120.000 zł). Dochód to różnica między przychodami a kosztami uzyskania przychodów. Wybór skali podatkowej pozwala na odliczenie kwoty wolnej od podatku, która w 2026 roku wynosi 30.000 zł. Ponadto rozliczenie na zasadach ogólnych otwiera możliwość skorzystania z licznych ulg. Pamiętaj jednak, że wybór skali podatkowej wyklucza odliczenie składki zdrowotnej, która stanowi 9% uzyskiwanego dochodu.

Kiedy warto zdecydować się na skalę podatkową?

Zasady ogólne mogą okazać się dla Ciebie optymalne, jeżeli prognozujesz, że Twoje dochody nie przekroczą kwoty 120.000 zł (lub nieznacząco ją przewyższą), a prowadzona przez Ciebie działalność gospodarcza generuje wysokie koszty. Zdecyduj się na to rozwiązanie także wtedy, gdy chcesz rozliczyć się wspólnie z małżonkiem lub skorzystać z ulg rodzinnych. Skala podatkowa jest dobrym wyborem również dla przedsiębiorców poniżej 26 r.ż., ponieważ nie wyłącza możliwości skorzystania z ulgi dla młodych.

Podatek liniowy

Wybierając tę formę opodatkowania, zapłacisz podatek w wysokości 19% bez względu na kwotę uzyskanego dochodu. Podatek liniowy nie oferuje kwoty wolnej od podatku. Ogranicza także możliwość korzystania z wielu ulg. Ta forma opodatkowania wyłącza opcję rozliczenia się wspólnie z małżonkiem, a także skorzystania z ulgi dla młodych.

Dla kogo zatem jest to dobre rozwiązanie? Ta forma opodatkowania może okazać się optymalna finansowo dla przedsiębiorców z wysokimi dochodami, ponieważ stawka podatku 19% jest stała bez względu na wysokość uzyskanego dochodu. Wybierając tę formę opodatkowania dla swojej działalności gospodarczej, unikniesz zapłaty podatku w wysokości 32% od dochodu przekraczającego 120.000 zł.

Kolejnym plusem podatku liniowego jest możliwość odliczenia składki zdrowotnej. Odliczenie to ma jednak limit -maksymalna kwota odliczenia w 2026 roku wyniesie 14 100 zł. Osoby, które rozliczają się podatkiem liniowym, płacą miesięczną składkę zdrowotną w wysokości 4,9 % dochodu. W niektórych przypadkach można od przychodu odliczyć ewentualne składki na ubezpieczenie społeczne, jednak jedynie wtedy jeżeli nie zostały wcześniej zaliczone do kosztów.

Podsumowując, podatek liniowy jest często wybierany przez osoby o przewidywanych wysokich zarobkach.

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych

Ryczałt to forma opodatkowania, która polega na płaceniu stałej kwoty podatku, niezależnie od faktycznych dochodów przedsiębiorcy. Jest to uproszczony sposób rozliczania podatku, który ma na celu ułatwienie przedsiębiorcom prowadzenia działalności gospodarczej.

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych mogą płacić podatnicy, którzy w 2025 r. uzyskali przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej w wysokości nieprzekraczającej 2 000 000 euro (tj. 8 517 200 zł).

Przedsiębiorcy, którzy wybierają ryczałt, nie muszą prowadzić szczegółowej księgowości ani składać rocznych deklaracji podatkowych. Zamiast tego, płacą stałą kwotę podatku, która jest ustalana na podstawie rodzaju działalności, skali przychodów
i innych czynników określonych przez przepisy podatkowe. Rodzaj działalności, określany kodem PKD, wpływa na dostępne stawki ryczałtu, które wahają się od 2% do 17% i są uzależnione od rodzaju świadczonych usług.

W przeciwieństwie do wyżej omówionych form opodatkowania, ryczałt opodatkowuje przychód, a nie dochód. Oznacza to brak możliwości odliczania kosztów uzyskania przychodów. Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych pozwala jednak na odliczenie 50% składek zdrowotnych. W ryczałcie wysokość składki zdrowotnej jest zryczałtowana i zależy od progów przychodów.

Czy można zmienić formę opodatkowania?

Tak! Zmiana formy opodatkowania jest możliwa raz w roku. Zgodnie z przepisami, zgłoszenie musi nastąpić w terminie do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym osiągnięto pierwszy przychód w nowym roku podatkowym. Przedsiębiorca może zgłosić zmianę formy opodatkowania przez Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej (CEIDG-1) albo skierować pisemne oświadczenie do urzędu skarbowego.

Podsumowanie

Wybór optymalnej formy opodatkowania dla prowadzonej działalności gospodarczej jest uzależniony od wielu czynników. Przedsiębiorca wybierając pomiędzy skalą podatkową, podatkiem liniowym a ryczałtem, powinien oszacować prognozowane przychody oraz określić wysokość generowanych kosztów, a także przeanalizować specyfikę wykonywanej działalności oraz dostępne ulgi. Dopiero analiza powyższych składowych pozwala na świadomy wybór formy opodatkowania korzystnej dla prowadzonego biznesu.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Kontrola w firmie potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych przedsiębiorców. Choć często budzi stres, w większości przypadków jest jedynie rutynową weryfikacją obowiązków. Warto jednak wiedzieć, jakie zasady naprawdę obowiązują organy publiczne.

W naszym artykule wyjaśniamy, jak długo może trwać kontrola, jakie prawa przysługują przedsiębiorcy, czego nie wolno urzędnikom oraz co zrobić po otrzymaniu zawiadomienia. Sprawdź, jak przejść kontrolę spokojnie, świadomie i bez zbędnych nerwów.

Po co są kontrole, kogo dotyczą i kto je przeprowadza?

Kontrole administracyjne sprawdzają, czy przedsiębiorca realizuje obowiązki wynikające
z przepisów
(m.in. podatkowych, ubezpieczeniowych, prawa pracy, sanitarno‑żywnościowych czy konkurencyjnych).

Przedsiębiorcą podlegającym kontroli jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą. Ponadto, przedsiębiorcami są wspólnicy spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności.

W Polsce najczęstsze kontrole prowadzą:

Każdy z tych organów działa w oparciu o odrębne ustawy, które określają ramy i granice ich uprawnień. Nie jest to też zamknięty katalog organów kontrolnych.

Podstawy prawne i ograniczenia czasu trwania kontroli

Czas trwania kontroli przedsiębiorcy przez jeden organ w jednym roku kalendarzowym określony jest przez art. 55 ustawy z dnia 06.03.2018 r. – Prawo przedsiębiorców i tak:

Ograniczenie czasowe kontroli dotyczy jednego roku kalendarzowego, a więc chodzi o okres od 1 stycznia do 31 grudnia. Po upływie takiego roku kalendarzowego limit czasowy kontroli odnawia się i organ kontroli ma znowu daną liczbę dni roboczych na jej przeprowadzenie. Co też ważne niedozwolona jest kumulacja, tzn. jeśli dany organ kontroli w danym roku kalendarzowym „nie wykorzystał” wszystkich dni roboczych, w których może przeprowadzić kontrolę, nie oznacza to, że niewykorzystane dni przechodzą na rok kolejny.

Istotną kwestią jest również fakt, że czas kontroli liczony jest w dniach roboczych, a nie
w dniach „zwykłych”. Dni robocze powinny być rozumiane jako takie dni, w których pracuje dany przedsiębiorca, zatem kontrola działalności gospodarczej przedsiębiorcy musi odbywać się w dniach i godzinach jego pracy.

W tym miejscu warto również zaznaczyć, że powyższe informacje są zasadą, natomiast ustawodawca przewidział możliwość jednostronnego przedłużenia czasu trwania kontroli przez dany organ kontroli. Natomiast przedłużenie kontroli możliwe jest tylko po doręczeniu przedsiębiorcy pisemnego uzasadnienia, w którym powinna być wskazana przyczyna takiego wydłużenia kontroli. Ustawa – Prawo przedsiębiorców wskazuje dwie – ogólne – przesłanki przedłużenia kontroli:

W pierwszej sytuacji można się spodziewać, że tłumaczenie organu będzie bardzo przewidywalne: mianowicie, że przewidziany czas na kontrolę był za krótki i organ nie zdążył w wyznaczonym czasie jej przeprowadzić. Zastanawiać się jednak można na gruncie Prawa przedsiębiorców, czy jest to rzeczywiście przyczyna niezależna od organu.

W drugim przypadku przedłużenie czasu kontroli możliwe jest też ze względu na okoliczności:

Kontrola powtórna

Organ kontroli może powtórzyć kontrolę, ale tylko pod pewnymi warunkami:

Na marginesie należy zaznaczyć, że ww. zasady są ogólne, natomiast m.in. w obszarze podatków zastosowanie mają szczegółowe przepisy Ordynacji podatkowej (Dział VI – kontrola podatkowa), w tym o zawiadomieniu, wszczęciu, protokole i zastrzeżeniach.

Prawa przedsiębiorcy podczas kontroli

Obowiązki przedsiębiorcy

Granice działania organów – co mogą, a czego nie?

Organ prowadzący kontrole może:

Organ prowadzący kontrole nie może:

Jak przebiega kontrola – krok po kroku

  1. Zawiadomienie – organ kontroli, przed przeprowadzeniem czynności kontrolnych, ma obowiązek zawiadomić przedsiębiorcę o zamiarze przeprowadzenia kontroli, wraz ze wskazaniem zakresu przedmiotowego kontroli, a także danych osoby udzielającej upoważnienia do przeprowadzenia kontroli;
  2. Rozpoczęcie – kontrola powinna się odbyć nie wcześniej niż po upływie 7 dni i nie później niż przed upływem 30 dni od dnia doręczenia przedsiębiorcy zawiadomienia. Kontrolujący okazuje legitymację i doręcza upoważnienie z zakresem, podstawą prawną i przewidywanym czasem.
  3. Czynności kontrolne – wgląd w dokumenty i systemy, żądanie wyjaśnień, oględziny, pobór próbek, zabezpieczanie dowodów, przesłuchania świadków. Kontrola powinna być przeprowadzona w sposób sprawny i niezakłócający funkcjonowania przedsiębiorcy. Tym samym organ kontroli powinien dokonywać czynności możliwie szybko, w sposób zorganizowany i wydajny, a podjęte działania organu w czasie kontroli nie mogą prowadzić do paraliżu działalności przedsiębiorcy. Czynności powinny być uzasadnione i obiektywnie potrzebne z punktu widzenia przedmiotu kontroli.
  4. Zakończenie – sporządzenie protokołu, czyli podsumowanie kontroli, jej przebiegu oraz dokonanych ustaleń. Celem protokołu jest przede wszystkim zapewnienie przedsiębiorcy ochrony w zakresie ewentualnych nadużyć ze strony podmiotu kontrolującego – spisanie protokołu ma więc w swoim założeniu gwarantować rzetelność czynności kontrolnych.

Podsumowanie

Choć Prawo przedsiębiorców wprowadza ogólne zasady dotyczące czasu trwania
i przebiegu kontroli, to trzeba mieć świadomość, że każdy rodzaj kontroli podlega również swoim przepisom szczególnym. Oznacza to, że kontrole podatkowe, ZUS, PIP, sanitarne czy UOKiK mogą rządzić się dodatkowymi wymogami wynikającymi z ustaw sektorowych, których organy muszą przestrzegać.

Dlatego w praktyce:

Kontrola to naturalny element funkcjonowania firmy – nie oznacza automatycznie, że przedsiębiorca zrobił coś źle. Co więcej, jest to proces, który da się przejść spokojnie. Dobra organizacja dokumentów, znajomość limitów i zasad z Prawa przedsiębiorców oraz wsparcie fachowca sprawiają, że nawet skomplikowane kontrole dają się przeprowadzić w sposób uporządkowany i bez zbędnych nerwów.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Fałszywe oskarżenie to nie tylko konflikt słowny czy element prywatnego sporu. To czyn zabroniony, który może uruchomić aparat ścigania, narazić niewinną osobę na odpowiedzialność karną i poważnie zniszczyć jej reputację. Polskie prawo traktuje takie zachowania jako przestępstwo. W praktyce konsekwencje grożą nie tylko osobie bezpodstawnie oskarżonej, lecz także tej, która świadomie składa nieprawdziwe zawiadomienie. Czym dokładnie jest fałszywe oskarżenie, kto może ponosić odpowiedzialność i jak się przed nim bronić?

Fałszywe oskarżenie – definicja w Kodeksie karnym

Pojęcie „fałszywe oskarżenie” zostało uregulowane w art. 234 Kodeksu karnego. Przepis ten stanowi, że kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, wykroczenie, przewinienie dyscyplinarne lub inne naruszenie prawa, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie takiego czynu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.. Istotą przestępstwa jest świadome i celowe przypisanie innej osobie czynu zabronionego, którego ta w rzeczywistości nie popełniła. Kluczowe znaczenie ma tu umyślność działania – sprawca musi mieć świadomość, że zarzut jest nieprawdziwy.

Kto może być sprawcą, a kto ofiarą fałszywego oskarżenia?

Sprawcą fałszywego oskarżenia może być każda osoba posiadająca zdolność ponoszenia odpowiedzialności karnej, która składa zawiadomienie do organu ścigania lub innego właściwego organu i świadomie podaje nieprawdziwe informacje. Nie ma znaczenia, czy jest to osoba prywatna, pracownik, członek rodziny czy przedsiębiorca. Ofiarą może być z kolei każdy, komu przypisano popełnienie przestępstwa lub wykroczenia. W praktyce szczególnie dotkliwe skutki ponoszą osoby oskarżone o czyny o wysokim ciężarze gatunkowym, np. przestępstwa gospodarcze czy przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, gdyż już samo wszczęcie postępowania może negatywnie wpłynąć na ich sytuację zawodową i osobistą.

Zobacz także: Czym jest naruszenie dóbr osobistych?

Co grozi za fałszywe oskarżenie?

Zgodnie z art. 234 Kodeksu karnego za fałszywe oskarżenia podlega się karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Istotą przestępstwa jest świadome i celowe przypisanie innej osobie czynu zabronionego, którego ta w rzeczywistości nie popełniła. Należy pamiętać, że przestępstwo to ma charakter formalny – do jego dokonania dochodzi już w momencie złożenia fałszywego zarzutu przed organem, niezależnie od tego, czy przeciwko oskarżonemu faktycznie wszczęto postępowanie

Jak bronić się przed fałszywym oskarżeniem?

Osoba niesłusznie oskarżona powinna przede wszystkim aktywnie uczestniczyć w postępowaniu i składać wyjaśnienia, które podważają zasadność zarzutów. Kluczowe jest zabezpieczenie dowodów potwierdzających brak związku z zarzucanym czynem, takich jak dokumenty, korespondencja, monitoring czy zeznania świadków. W razie umorzenia postępowania z powodu braku podstaw do oskarżenia, pokrzywdzony może rozważyć złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z art. 234 Kodeksu karnego przeciwko osobie, która dopuściła się fałszywego oskarżenia. Istotne znaczenie ma szybka reakcja procesowa i właściwa strategia obrony.

Fałszywe oskarżenie a zniesławienie – podstawowe różnice

Fałszywe oskarżenie należy odróżnić od przestępstwa zniesławienia uregulowanego w art. 212 Kodeksu karnego. W przypadku fałszywego oskarżenia kluczowe jest skierowanie nieprawdziwego zarzutu do organu powołanego do ścigania lub orzekania. Zniesławienie polega natomiast na pomawianiu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania, przy czym nie musi to nastąpić przed organem ścigania. Różnica dotyczy więc zarówno adresata zarzutu, jak i charakteru naruszenia. W praktyce jedno zachowanie może w określonych sytuacjach wypełniać znamiona obu czynów.

Czy za fałszywe oskarżenie należy się odszkodowanie?

Odpowiedzialność karna sprawcy nie wyklucza dochodzenia roszczeń cywilnych przez osobę pokrzywdzoną. Jeżeli fałszywe oskarżenie spowodowało szkodę majątkową lub naruszyło dobra osobiste, możliwe jest dochodzenie odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie art. 415 oraz art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego. Pokrzywdzony musi wykazać bezprawność działania sprawcy, powstanie szkody oraz związek przyczynowy między oskarżeniem a negatywnymi konsekwencjami. W praktyce mogą to być utracone dochody, koszty obrony prawnej czy naruszenie reputacji zawodowej.

Sprawdź także: Odszkodowanie za niesłuszne zatrzymanie – co warto wiedzieć?

Rola pomocy prawnej w sprawach o fałszywe oskarżenie

Sprawy o fałszywe oskarżenie mają charakter złożony i często łączą elementy postępowania karnego oraz cywilnego. Profesjonalna pomoc prawna pozwala ocenić, czy zachowanie sprawcy rzeczywiście wypełnia znamiona przestępstwa z art. 234 Kodeksu karnego, opracować strategię obrony lub oskarżenia oraz zabezpieczyć materiał dowodowy. W przypadku osoby niesłusznie oskarżonej szybkie podjęcie działań procesowych może mieć decydujące znaczenie dla wyniku sprawy i ograniczenia negatywnych skutków wizerunkowych oraz zawodowych.

Jeśli potrzebują Państwo profesjonalnej pomocy w sprawach z zakresu prawa karnego, zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią. Zapewniamy kompleksowe wsparcie na każdym etapie postępowania.

Jeśli potrzebują Państwo profesjonalnej pomocy prawnej, zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią:

[email protected]

71 737 37 22

Kancelaria prawna Wrocław Sobota Jachira

FAQ – fałszywe oskarżenie

Czym jest fałszywe oskarżenie w świetle prawa?

Fałszywe oskarżenie to przestępstwo określone w art. 234 Kodeksu karnego. Polega na świadomym i niezgodnym z prawdą oskarżeniu innej osoby przed organem ścigania lub orzekania o popełnienie przestępstwa, wykroczenia lub innego naruszenia prawa.

Czy każde niepotwierdzone zawiadomienie o przestępstwie jest fałszywym oskarżeniem?

Nie. Odpowiedzialność karna powstaje wyłącznie wtedy, gdy osoba zgłaszająca ma świadomość, że zarzut jest nieprawdziwy. Sam fakt, że postępowanie zostało umorzone, nie oznacza automatycznie popełnienia przestępstwa.

Kto może ponosić odpowiedzialność za fałszywe oskarżenie?

Odpowiedzialność może ponieść każda osoba, która świadomie składa nieprawdziwe zawiadomienie do organu ścigania lub innego właściwego organu. Nie ma znaczenia relacja między stronami ani motyw działania, choć wpływa on na ocenę sądu.

Co grozi za fałszywe oskarżenie?

Zgodnie z art. 234 Kodeksu karnego grozi za nie kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat

Jak bronić się przed fałszywym oskarżeniem?

Należy aktywnie uczestniczyć w postępowaniu, składać wyjaśnienia i przedstawiać dowody potwierdzające brak winy. W przypadku umorzenia sprawy można rozważyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez osobę, która dopuściła się fałszywego oskarżenia.

Czym różni się fałszywe oskarżenie od zniesławienia?

Fałszywe oskarżenie dotyczy skierowania nieprawdziwego zarzutu do organu ścigania lub orzekania. Zniesławienie polega na pomawianiu w sposób mogący poniżyć daną osobę w opinii publicznej i nie musi wiązać się z zawiadomieniem organów państwowych.

Czy można dochodzić odszkodowania za fałszywe oskarżenie?

Tak. Osoba pokrzywdzona może dochodzić odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego, jeśli wykaże szkodę oraz związek przyczynowy między fałszywym oskarżeniem a poniesionymi stratami.

Czy warto skorzystać z pomocy prawnika?

Tak. Sprawy o fałszywe oskarżenie wymagają znajomości procedury karnej i cywilnej, właściwej oceny materiału dowodowego oraz odpowiedniej strategii procesowej, co istotnie zwiększa szanse na skuteczne rozstrzygnięcie sprawy.

W Luksemburgu toczy się jedno z najważniejszych postępowań dotyczących rynku kredytów konsumenckich – sprawa o sygn. akt C-744/24 przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Chodzi o odpowiedź na pytania prawne, które zadał polski sąd dotyczące stosowania instytucji tzw. sankcji kredytu darmowego (SKD), czyli mechanizmu, który w skrajnych przypadkach może pozbawić bank prawa do pobierania odsetek oraz kosztów kredytu od konsumenta.

Dlaczego sprawa trafiła do TSUE?

Sądy w Polsce od miesięcy borykają się z falą pozwów kredytobiorców domagających się stosowania SKD wobec instytucji finansowych. W wielu sprawach pojawiają się poważne wątpliwości dotyczące m.in.:

  • obowiązków informacyjnych banków wobec konsumentów,
  • transparentności umów kredytowych,
  • naliczania odsetek od kosztów “skredytowanych”, czyli np. prowizji czy opłat, które nie zostały wypłacone faktycznie klientowi, lecz tylko dopisane do zadłużenia,
  • prawidłowej kalkulacji rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO).

W takich sytuacjach sądy krajowe nie mają jednolitej linii orzeczniczej – niektóre składy uznają naruszenia umów jako wystarczające do zastosowania SKD, inne podchodzą do tego bardziej ostrożnie. Aby rozstrzygnąć te rozbieżności i prawidłowo stosować prawo UE, jeden z sądów skierował do TSUE pytania prejudycjalne, które znalazły się w ramach sprawy C-744/24.

Czego dotyczy C-744/24?

TSUE ma odpowiedzieć na pytania kluczowe dla stosowania SKD w praktyce:

  1. Czy naruszenie obowiązków informacyjnych przez bank (np. niejasne lub błędne podanie kosztów kredytu) może skutkować sankcją kredytu darmowego?
  2. Czy bank może naliczać odsetki od kosztów, które formalnie zostały “skredytowane”, ale nie trafiły faktycznie do konsumenta?
  3. Czy błędna prezentacja RRSO i innych elementów umowy może zostać uznana za naruszenie prawa UE, uzasadniające zastosowanie najdalej idącej sankcji w postaci SKD?

Znaczenie wyroku TSUE

Wyrok w sprawie C-744/24 będzie miał ogólnounijny skutek wiążący, co oznacza, że interpretacja Trybunału w zakresie prawa UE będzie obowiązywać – zarówno polskie sądy, jak i sądy w innych krajach – przy rozstrzyganiu podobnych sporów. Orzeczenie to ma:

Reakcje i praktyczne skutki w Polsce

W praktyce polskie sądy powszechne w wielu przypadkach zawieszają postępowania oczekując na rozstrzygnięcia TSUE, by nie wydawać własnych orzeczeń sprzecznych z przyszłą wykładnią prawa unijnego. To z kolei opóźnia rozstrzygnięcia w tysiącach spraw dotyczących SKD i powoduje niepewność prawną zarówno dla kredytobiorców, jak i dla banków.

Dla konsumentów korzystny wyrok TSUE może oznaczać łatwiejsze dochodzenie zwrotu nadpłaconych odsetek i kosztów kredytu, jeśli umowy zawierały naruszenia praw konsumentów. Z kolei dla banków – może oznaczać konieczność dokładniejszego dostosowania praktyk udzielania kredytów i przygotowania się na możliwe roszczenia.

Kiedy można się spodziewać wyroku?

TSUE może wydać orzeczenie w sprawie C-744/24 już 23 kwietnia 2026 r.

Podsumowanie

Sprawa C-744/24 przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczy fundamentalnych kwestii dotyczących ochrony konsumentów w umowach kredytowych i może mieć daleko idące konsekwencje dla rynku finansowego w Polsce i w całej UE. Orzeczenie TSUE będzie kluczowe dla ujednolicenia praktyki sądowej w zakresie sankcji kredytu darmowego oraz określenia granic odpowiedzialności banków za niejasne lub nieprawidłowe informacje wobec kredytobiorców.

Teraz właściciele nieruchomości, na których posadowione są urządzenia przesyłowe mają realną szansę na uzyskanie realnego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu a także na otrzymanie odszkodowania za dotychczasowe korzystanie z gruntu przez przedsiębiorcę przesyłowego.

Ostatnie miesiące przyniosły największą od lat zmianę kierunku orzecznictwa dotyczącego zasiedzenia służebności przesyłu. Po latach dominującej, niekorzystnej dla właścicieli linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, pojawił się przełom – zarówno w działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i w stanowisku Trybunału Konstytucyjnego.

To moment, który otwiera właścicielom realną drogę do odzyskania ochrony ich prawa własności oraz do skutecznego dochodzenia roszczeń wobec przedsiębiorstw przesyłowych.

Dlaczego to przełom?

1. Rzecznik Praw Obywatelskich (dalej: RPO) jednoznacznie podważa dotychczasową wykładnię prawa. W piśmie z 2 lutego 2026 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że wieloletnia linia orzecznicza dotycząca zasiedzenia służebności przesyłu – traktująca ją jako „służebność gruntową o treści służebności przesyłu” – narusza Konstytucję, w szczególności: art. 64 ust. 2 i 3, art. 31 ust. 3, art. 2 oraz art. 1 Protokołu nr 1 do EKPC. RPO uznał, że właściciele nieruchomości zostali obciążeni ograniczeniem prawa własności bez ustawy, bez odszkodowania i w sposób retroaktywny – wskutek „twórczej wykładni” Sądu Najwyższego. To oficjalne stanowisko RPO zostało po raz pierwszy wyrażone tak stanowczo i otwarcie.

2. Dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wydał dwa kluczowe orzeczenia:

To oznacza, że dotychczasowa linia orzecznicza, na którą powoływały się sądy (często bezrefleksyjnie uznając zasiedzenie), została zakwestionowana u samych podstaw.

3. Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdza: sprawa jest priorytetowa.

W odpowiedzi z 20 lutego 2026 r. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że przedmiotowe zagadnienie zostało przekazane Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, która rozpoczęła proces analityczno‑legislacyjny nad uregulowaniem problemu.

To bezprecedensowy ruch, który potwierdza, że:

Co to oznacza dla właścicieli nieruchomości?

✔ Lepsza pozycja procesowa – także w sprawach trwających

Sądy – w świetle krytyki RPO i wyroków TK – nie mogą już mechanicznie stosować dotychczasowej linii SN.

✔ Możliwość żądania wynagrodzenia za ustanowienie służebności lub odszkodowania za bezumowne korzystanie z gruntu.

Dotyczy to: urządzeń posadowionych bez decyzji administracyjnej, linii, kabli, słupów, rurociągów etc., istniejących od kilkudziesięciu lat, nieruchomości, gdzie przedsiębiorstwa przesyłowe powoływały się na zasiedzenie „służebności o treści przesyłu”.

✔ Zwiększone szanse na pełne wynagrodzenie za bezumowne korzystanie

Jeśli przedsiębiorstwo nie ma ważnego tytułu prawnego, właściciel może domagać się wynagrodzenia nawet za 10 lat wstecz (w zależności od stanu sprawy).

Dlaczego warto działać teraz?

Sytuacja prawna jest dynamiczna. Choć wyroki TK nie zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw, ich znaczenie – podkreślone zarówno przez RPO, jak i Ministerstwo Sprawiedliwości – już wpływa na praktykę sądów.

Co więcej: im wcześniej właściciel złoży wniosek lub pozew, tym lepiej może wykorzystać aktualny trend orzeczniczy, opóźnienia mogą prowadzić do dalszego upływu terminów przedawnienia roszczeń o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie.

Zapraszamy do kontaktu i bezpłatnej analizy Państwa sprawy

Nasza kancelaria pomaga właścicielom: których nieruchomości zostały obciążone liniami energetycznymi, gazociągami, kablami telekomunikacyjnymi, kanalizacją, wodociągami, światłowodami etc., a którzy chcą odzyskać należne wynagrodzenie lub przywrócić swoje prawo własności do pełnej ochrony.

Jak pracujemy?

1. Bezpłatna analiza wstępna dokumentów. Ocenimy, czy w Twojej sprawie istnieją nowe podstawy prawne, pozwalające na wznowienie lub wytoczenie nowego powództwa.

2. Pełna strategia procesowa.

Przygotowujemy:

Prowadzimy również negocjacje z przedsiębiorstwami przesyłowymi.

Reprezentujemy naszych Klientów na terenie całego kraju. Prowadzimy sprawy przed sądami rejonowymi, okręgowymi i apelacyjnymi w całej Polsce.

To jest historyczny moment dla właścicieli nieruchomości. Jeżeli na Twojej nieruchomości znajdują się urządzenia przesyłowe – skontaktuj się z nami. Pomożemy uzyskać wynagrodzenie, ochronić Twoją własność i wykorzystać aktualny przełom w orzecznictwie.

ZAPRASZAMY DO KONTAKTU I BEZPŁATNEJ ANALIZY PAŃSTWA SPRAWY

[email protected]

Warunkowe zawieszenie wykonania kary, określane powszechnie jako wyrok w zawieszeniu (a potocznie nawet „zawiasami”), to dość często spotykana i orzekana przez sądy forma kary pozbawienia wolności. W uproszczeniu rozwiązanie to polega na uznaniu winy oskarżonego i skazanie go na pobyt w więzieniu przy jednoczesnym wstrzymaniu realizacji tej represji na oznaczony okres próby, którego przebieg decyduje, czy skazany trafi ostatecznie za kratki. W jakich okolicznościach można uzyskać taki wyrok? Po co się go stosuje? Kiedy warunkowe zawieszenie wykonania kary nie jest możliwe?

Warunkowe zawieszenie wykonania stanowi w polskim prawie jeden z przewidzianych środków probacyjnych. Podstawową przesłanką do jego zastosowana jest przyjęcie przez sąd pozytywnej prognozy społeczno-kryminologicznej wobec osoby skazanej, która w chwili popełnienia przestępstwa nie była dotąd skazana na karę pozbawienia wolności. Wyrok w zawieszeniu ma być odpowiednio dopasowaną formą represji do popełnionego przewinienia. Kara w takiej postaci ma osiągnąć oczekiwane cele resocjalizacyjne wobec sprawcy i zapobiec w jego przypadku zaistnienia kolejnych sytuacji łamiących obowiązujące prawo.

Warunkowe zawieszenie wykonania kary – kiedy jest możliwe?

Warunkowe zawieszenie wykonania kary jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy spełnione są ściśle określone przesłanki wynikające z Kodeksu karnego. Przede wszystkim sąd może zastosować zawieszenie tylko wobec kary pozbawienia wolności nieprzekraczającej 1 roku. Dodatkowo sprawca w chwili orzekania nie może być uprzednio skazany na karę pozbawienia wolności. Kluczowe znaczenie ma także tzw. pozytywna prognoza kryminologiczna, czyli przekonanie sądu, że mimo niewykonania kary sprawca będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni ponownie przestępstwa. Zgodnie z art. 69 Kodeksu karnego – przy jej ocenie sąd bierze pod uwagę m.in. postawę sprawcy, jego dotychczasowy sposób życia, okoliczności popełnienia czynu oraz zachowanie po jego popełnieniu.

Uwaga! Od 29 stycznia 2026 roku obowiązuje zaktualizowana wersja art. 69 Kodeksu karnego. Zmiany przewidują, że wobec:

– sąd może warunkowo zawiesić wykonanie kary jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach.

Granice zastosowania. Kiedy wyrok w zawieszeniu nie jest możliwy?

Wyrok w zawieszeniu nie jest możliwy w sytuacjach, w których ustawa albo właściwości sprawcy wykluczają zastosowanie tej instytucji. Przede wszystkim sąd nie może warunkowo zawiesić wykonania kary, jeżeli orzeczona kara pozbawienia wolności przekracza 1 rok. Zawieszenie jest również niedopuszczalne wobec sprawcy, który był wcześniej skazany na karę pozbawienia wolności, niezależnie od tego, czy kara była wykonana, czy objęta zawieszeniem. Kolejną granicą jest brak pozytywnej prognozy kryminologicznej, czyli sytuacja, w której z okoliczności sprawy, postawy oskarżonego lub jego dotychczasowego trybu życia wynika, że istnieje realne ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa lub stworzenia w ten sposób realnego zagrożenia dla społeczeństwa.

Wyrok w zawieszeniu nie może być także orzeczony wobec sprawców określonych kategorii przestępstw, w tym w szczególności sprawców działających w warunkach tzw. recydywy wielokrotnej, a także w przypadkach, gdy przepisy szczególne wprost wyłączają możliwość zastosowania warunkowego zawieszenia wykonania kary. Sąd odmówi również zawieszenia, jeżeli stopień winy lub społeczna szkodliwość czynu przemawiają za koniecznością bezwzględnego wykonania kary pozbawienia wolności.

Co ważne – warunkowe zawieszenie wykonania kary może dotyczyć nie tylko pozbawienia wolności, ale też ograniczenia wolności oraz grzywny.

Zobacz również: Odszkodowanie za niesłuszne zatrzymanie – co warto wiedzieć?

Warunkowe zawieszenie wykonania kary – okres próby. Czym jest? Ile trwa?

Okres próby przy warunkowym zawieszeniu wykonania kary to czas, w którym sąd sprawdza, czy skazany przestrzega porządku prawnego i realizuje nałożone na niego obowiązki. Zgodnie z Kodeksem karnym okres próby wynosi od 1 roku do 3 lat i biegnie od chwili uprawomocnienia się wyroku. W tym czasie skazany musi przede wszystkim nie popełnić nowego przestępstwa, ponieważ skazanie za przestępstwo umyślne w okresie próby co do zasady skutkuje zarządzeniem wykonania zawieszonej kary.

Sąd może również nałożyć na skazanego konkretne obowiązki, takie jak obowiązek informowania sądu lub kuratora o przebiegu okresu próby, naprawienie szkody, zapłata zadośćuczynienia, powstrzymanie się od nadużywania alkoholu lub środków odurzających, podjęcie pracy lub leczenia, a także oddać skazanego pod dozór kuratora.

Naruszenie nałożonych obowiązków, rażące naruszenie porządku prawnego lub uchylanie się od dozoru może doprowadzić do zarządzenia wykonania kary pozbawienia wolności, nawet jeśli skazany nie popełnił nowego przestępstwa. Okres próby ma więc charakter warunkowy i wymaga od skazanego realnego podporządkowania się rygorom nałożonym przez sąd, aby uniknąć odbycia kary w zakładzie karnym.

Istnieją sytuacje, gdy okres próby może wynieść od 2 do 5 lat. Dotyczy to warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności wobec sprawcy młodocianego oraz sprawcy, który popełnił przestępstwo z użyciem przemocy na szkodę osoby wspólnie zamieszkującej. Ponadto sąd może orzec o okresie próby wynoszącym nawet do 10 lat w wypadku nadzwyczajnego złagodzenia kary pozbawienia wolności w wymiarze do 5 lat.

Przykładowe obowiązki nakładane na skazanego w okresie warunkowego zawieszenia wykonania kary wyszczególnione w art. 72 Kodeksu karnego:

Warto pamiętać, że sąd nie musi nakładać wszystkich wymienionych obowiązków – nakłada przynajmniej jeden, w zależności od charakteru czynu i potrzeb resocjalizacyjnych.

Obligatoryjne i fakultatywne wykonanie kary – o co chodzi?

Przepisy Kodeksu karnego rozróżniają sytuacje, w których zarządzenie wykonania kary pozbawienia wolności jest obowiązkowe, oraz takie, w których ma ono charakter fakultatywny, czyli zależny od decyzji sądu. Obligatoryjne wykonanie kary następuje wówczas, gdy skazany w okresie próby popełnił przestępstwo umyślne, za które został prawomocnie skazany na karę pozbawienia wolności. W takiej sytuacji sąd nie ma swobody decyzyjnej i musi zarządzić wykonanie wcześniej zawieszonej kary.

Fakultatywne wykonanie kary ma natomiast miejsce wtedy, gdy skazany w okresie próby rażąco narusza porządek prawny, uchyla się od wykonania nałożonych obowiązków, nie wykonuje dozoru kuratora albo popełnia inne przestępstwo niż to, które skutkuje obligatoryjnym zarządzeniem wykonania kary. W tych przypadkach sąd każdorazowo ocenia stopień naruszenia, postawę skazanego oraz okoliczności sprawy i może, ale nie musi, zarządzić wykonanie kary pozbawienia wolności. Oznacza to, że nie każde naruszenie warunków zawieszenia automatycznie prowadzi do osadzenia w zakładzie karnym, jednak każdorazowo stwarza realne ryzyko „odwieszenia” kary, jeżeli sąd uzna, że dalsze pozostawanie skazanego na wolności nie spełnia celów kary.

Wyrok w zawieszeniu a zatarcie skazania

W przypadku wyroku w zawieszeniu zatarcie skazania następuje na zasadach określonych w Kodeksie karnym i jest ściśle powiązane z prawidłowym przebiegiem okresu próby. Jeżeli skazany pomyślnie zakończy okres próby, a sąd nie zarządzi wykonania kary pozbawienia wolności, skazanie ulega zatarciu z mocy prawa po upływie 12 miesięcy od zakończenia okresu próby. Oznacza to, że po tym czasie skazanie uznaje się za niebyłe, a osoba skazana odzyskuje status osoby niekaranej. Co do zasady zatarcie następuje automatycznie i nie wymaga składania wniosku do sądu, pod warunkiem że skazany wypełnił wszystkie nałożone obowiązki, w szczególności naprawił szkodę, zapłacił grzywnę lub wykonał inne środki karne orzeczone obok kary pozbawienia wolności. Jeżeli jednak sąd orzekł dodatkowe środki karne lub obowiązki, które nie zostały wykonane, zatarcie skazania nie nastąpi do czasu ich pełnej realizacji. W praktyce oznacza to, że aby uzyskać zatarcie skazania przy wyroku w zawieszeniu, skazany musi nie tylko nie naruszyć warunków okresu próby, lecz także wykonać wszystkie obowiązki wynikające z wyroku, ponieważ dopiero ich spełnienie otwiera drogę do skutecznego i definitywnego zatarcia skazania.

Sprawdź także: Czym jest kara ograniczenia wolności?

Po co stosuje się wyroki w zawieszeniu?

Wyrok w zawieszeniu stosuje się przede wszystkim w celu resocjalizacji sprawcy oraz ograniczenia negatywnych skutków kary pozbawienia wolności dla jednostki i społeczeństwa. Zgodnie z art. 69 §1 Kodeksu karnego, sąd może warunkowo zawiesić wykonanie kary, jeśli jej wymierzenie nie jest konieczne dla ochrony społeczeństwa, a charakter czynu i osobowość sprawcy pozwalają przypuszczać, że będzie on przestrzegał porządku prawnego. Mechanizm ten pozwala na uniknięcie izolacji więziennej przy jednoczesnym wywieraniu prewencyjnego i wychowawczego oddziaływania poprzez określenie próby i nadzoru kuratora. Wyrok w zawieszeniu minimalizuje skutki uboczne kary pozbawienia wolności, takie jak utrata pracy, trudności rodzinne czy stygmatyzacja, jednocześnie umożliwiając sądowi monitorowanie zachowania sprawcy i w razie naruszenia warunków – natychmiastowe wykonanie pierwotnej kary.

Jeśli potrzebują Państwo profesjonalnej pomocy prawnej, zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią:

[email protected]

71 737 37 22

Kancelaria prawna Wrocław Sobota Jachira

Warunkowe zawieszenie wykonania kary (wyrok w zawieszeniu) – FAQ

1. Czym jest wyrok w zawieszeniu?
Wyrok w zawieszeniu to forma kary pozbawienia wolności, której wykonanie sąd wstrzymuje na określony okres próby. Skazany pozostaje na wolności pod warunkiem przestrzegania prawa i spełnienia nałożonych obowiązków.

2. Kiedy sąd może warunkowo zawiesić wykonanie kary?
Zawieszenie wykonania kary możliwe jest, gdy orzeczona kara pozbawienia wolności nie przekracza 1 roku, sprawca nie był wcześniej skazany na więzienie, a sąd pozytywnie ocenia jego prognozę kryminologiczną (art. 69 KK).

3. Co to jest pozytywna prognoza kryminologiczna?
To ocena sądu, że skazany mimo niewykonania kary będzie przestrzegał prawa. Sąd bierze pod uwagę m.in. postawę sprawcy, tryb życia, okoliczności czynu i zachowanie po jego popełnieniu.

4. Jakie są granice zastosowania wyroku w zawieszeniu?
Wyrok w zawieszeniu nie jest możliwy, gdy kara przekracza 1 rok, sprawca był wcześniej skazany na więzienie, brak jest pozytywnej prognozy kryminologicznej, sprawca popełnił określone przestępstwa lub recydywa przemawia za koniecznością odbycia kary.

5. Ile trwa okres próby?
Standardowy okres próby wynosi od 1 do 3 lat. Może być wydłużony do 2–5 lat dla młodocianych lub sprawców przestępstw z użyciem przemocy, a w wyjątkowych przypadkach nawet do 10 lat.

6. Jakie obowiązki może nałożyć sąd w okresie próby?
Sąd może nakazać m.in.: informowanie kuratora lub sądu o przebiegu próby, powstrzymanie się od alkoholu lub narkotyków, pracę lub naukę, terapię, naprawienie szkody, ograniczenie kontaktów z pokrzywdzonym. Nakłada się przynajmniej jeden obowiązek, dopasowany do charakteru czynu.

7. Co to jest obligatoryjne wykonanie kary?
Obligatoryjne wykonanie zawieszonej kary następuje, gdy skazany w okresie próby popełnił przestępstwo umyślne, za które został prawomocnie skazany. W takiej sytuacji sąd nie ma swobody decyzji.

8. Co to jest fakultatywne wykonanie kary?
Fakultatywne wykonanie kary ma miejsce, gdy skazany rażąco narusza warunki okresu próby, uchyla się od obowiązków lub popełnia inne przestępstwo niż wymagające obligatoryjnego odwieszenia. Sąd decyduje wtedy według okoliczności.

9. Czy wyrok w zawieszeniu wpływa na zatarcie skazania?
Tak. Skazanie ulega zatarciu po 12 miesiącach od zakończenia okresu próby, jeśli skazany wypełnił wszystkie obowiązki i nie doszło do zarządzenia wykonania kary. W przypadku niepełnego wykonania obowiązków zatarcie następuje po ich realizacji.

10. Po co stosuje się wyroki w zawieszeniu?
Wyroki w zawieszeniu stosuje się w celu resocjalizacji sprawcy, ograniczenia negatywnych skutków kary więzienia i prewencyjnego oddziaływania na jego zachowanie, jednocześnie umożliwiając sądowi nadzorowanie przestrzegania prawa przez skazanego (art. 69 §1 KK).

11. Czy wyrok w zawieszeniu może dotyczyć innych kar niż pozbawienie wolności?
Tak. Mechanizm ten może obejmować również ograniczenie wolności lub grzywnę, przy zachowaniu okresu próby i nadzoru sądowego.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta wdrażający dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/825 z 28 lutego 2024 r. stanowi istotny krok w kierunku wzmocnienia ochrony konsumentów przed tzw. greenwashingiem, czyli wprowadzającymi w błąd praktykami handlowymi opartymi na nieprawdziwych lub niezweryfikowanych twierdzeniach ekologicznych. Regulacja ta ma na celu umożliwienie konsumentom podejmowania świadomych decyzji zakupowych w ramach zrównoważonej konsumpcji, a także wyeliminowania nieuczciwych praktyk handlowych, wprowadzających konsumentów w błąd.

Dyrektywa 2024/825 ma charakter maksymalnej harmonizacji, co oznacza, że wszystkie kraje Unii Europejskiej muszą wprowadzić identyczne przepisy, które w równym stopniu chronią konsumentów – bez możliwości przyjmowania własnych, bardziej lub mniej rygorystycznych regulacji.

Rozszerzenie katalogu czarnych praktyk rynkowych

Najdalej idące zmiany dotyczą rozszerzenia katalogu tzw. czarnych praktyk rynkowych, uznawanych za nieuczciwe w każdych okolicznościach. Do katalogu tego dodano 12 nowych praktyk, z których znaczna część odnosi się bezpośrednio do działań polegających na komunikowaniu ekologicznych cech danego produktu.

Do praktyk, które uznawane są za nieuczciwą praktykę rynkową uznane zostanie m.in.:

  1. Stosowanie oznakowania dotyczącego zrównoważonego charakteru produktu, które nie jest oparte na systemie certyfikacji ani nie zostało ustanowione przez organ publiczny. W praktyce oznacza to eliminację nieformalnych, marketingowych „eko-znaków”, które nie spełniają wymogów transparentności i niezależnej weryfikacji. Dopuszczalne pozostają natomiast oznakowania oparte na uznanych systemach certyfikacji, w tym certyfikowanych przez Polskie Centrum Akredytacji lub ustanowionych na podstawie przepisów prawa UE, takich jak EU Ecolabel czy EMAS.
  2. Stosowanie ogólnych twierdzeń dotyczących ekologiczności. Terminy takie jak „eko”, „zielony”, „przyjazny dla środowiska” czy „biodegradowalny” nie będą mogły być używane, jeśli przedsiębiorca nie wykaże uznanej wysokiej efektywności ekologicznej istotnej dla danego twierdzenia. Przykładowo, będzie to wymagało zgodności z systemem EU Ecolabel lub urzędowo uznanymi programami (np. EN ISO 14024 typu I), a ciężar dowodu, że produkt faktycznie jest ekologiczny spoczywać będzie na przedsiębiorcy.
  3. Przedstawianie wymogów nałożonych na mocy prawa na wszystkie produkty należące do danej kategorii produktów na rynku unijnym jako cechy wyróżniającej ofertę przedsiębiorcy. Oznacza to, że jako przedsiębiorca nie wolno reklamować cech danego produktu, jako coś wyjątkowego lub wyróżniającego dany produkt, w przypadkach, gdy i tak wynikają one z przepisów prawa Unii Europejskiej, takich jak np. norm środowiskowych.
  4. Zatajanie przed konsumentem informacji o tym, że aktualizacja oprogramowania będzie miała negatywny wpływ na funkcjonowanie towarów z elementami cyfrowymi lub korzystanie z treści cyfrowych lub usług cyfrowych. Jeżeli aktualizacja spowoduje pogorszenie wydajności, ograniczy funkcje lub utrudni korzystanie z towaru albo usługi cyfrowej – konsument musi o tym wiedzieć przed jej instalacją.
  5. Fałszywe twierdzenie, że w normalnych warunkach użytkowania towar ma pewną trwałość, jeżeli chodzi o czas lub intensywność użytkowania. Oznacza to, że przedsiębiorca nie może podawać nieprawdziwych informacji o czasie lub intensywności użytkowania produktu, jeżeli w normalnych warunkach nie spełnia on tych deklaracji.
  6. Przedstawianie towaru jako nadającego się do naprawy, w sytuacji, gdy tak nie jest. Zakazane jest przedstawianie towaru jako możliwego do naprawy, w przypadku, gdy brak jest realnego dostępu do części, dokumentacji lub też, gdy naprawa jest technicznie niemożliwa.
  7. Zatajanie informacji dotyczących ograniczenia funkcjonalności towaru w przypadku korzystania z materiałów eksploatacyjnych, części zamiennych lub wyposażenia dodatkowego, które nie zostały dostarczone przez pierwotnego producenta, lub fałszywe twierdzenie, że takie ograniczenie funkcjonalności wystąpi. W przypadkach, gdy zakupiony towar działa gorzej z nieoryginalnymi częściami lub materiałami – trzeba to jasno komunikować. Zabronione jest zarówno zatajanie takich ograniczeń, jak i straszenie ich nieistniejącymi skutkami.

Nowe praktyki wprowadzające w błąd

Projekt ustawy rozszerza także katalog praktyk wprowadzających w błąd. Obejmie ono m.in. formułowanie deklaracji dotyczących osiągnięcia określonych celów ekologicznych w oznaczonym terminie, bez posiadania realnego i możliwego do zweryfikowania planu ich realizacji, np. w postaci neutralności klimatycznej czy redukcji emisji dwutlenku węgla. Ocenie będą podlegały nie tylko same deklaracje, lecz także ich poparcie w dokumentach, systemach zarządzania środowiskowego czy audytach.

Za praktykę wprowadzającą w błąd uznane zostanie także reklamowanie korzyści dla konsumentów, które są nieistotne i nie wynikają z żadnej cechy produktu lub działalności przedsiębiorcy.

Nowe obowiązki informacyjne wobec konsumentów

Zmiany w ustawie o prawach konsumenta istotnie poszerzają zakres informacji przekazywanych przed zawarciem umowy z konsumentem. Przedsiębiorcy będą zobowiązani m.in. do informowania o istnieniu prawnego obowiązku zapewnienia zgodności towaru lub treści cyfrowych z umową, o udzielonej handlowej gwarancji trwałości przez producenta, o minimalnym okresie aktualizacji oprogramowania w odniesieniu do towarów z elementami cyfrowymi, treści cyfrowych oraz usług cyfrowych, możliwościach oraz zasadach naprawy towaru, a także – w przypadku sprzedaży na odległość – o ekologicznych opcjach dostawy.

Podsumowanie

Projekt ustawy wdrażający dyrektywę UE 2024/825 istotnie zaostrza zasady komunikowania o cechach produktów i usług jako ekologicznych oraz wzmacnia ochronę konsumentów przed greenwashingiem. Kluczowe zmiany obejmują rozszerzenie katalogu tzw. czarnych praktyk rynkowych, w tym zakaz stosowania niezweryfikowanych eko-oznaczeń, ogólnych twierdzeń ekologicznych bez rzetelnego uzasadnienia, przedstawiania obowiązków ustawowych jako cech wyróżniających produkt, a także wprowadzania w błąd co do trwałości, możliwości naprawy produktu, czy też skutków aktualizacji oprogramowania.

Projekt rozszerza także listę praktyk wprowadzających w błąd, m.in. poprzez deklarowanie celów środowiskowych (np. neutralności klimatycznej) bez realnych, weryfikowalnych planów ich realizacji oraz eksponowania nieistotnych lub pozornych korzyści dla konsumentów. Dodatkowo wprowadzone zostają nowe obowiązki informacyjne wobec konsumentów, dotyczące m.in. trwałości i możliwości naprawiania towarów, konieczności aktualizacji oprogramowania, gwarancji udzielonej przez producenta oraz ekologicznych opcjach dostawy.

Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność weryfikacji komunikacji marketingowej związanej z ekologicznymi cechami danego produktu i realne zwiększenie ryzyka prawnego dotyczącego greenwashingu. Jeżeli potrzebują Państwo wsparcia w ocenie zgodności działań z nowymi przepisami – zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Bezpieczeństwo danych osobowych przy monitoringu wizyjnym w placówkach medycznych (szczególnie dotyczących dzieci) oraz bezpieczeństwo danych na internetowych platformach dostaw znalazły się wśród priorytetów kontroli UODO zaplanowanych na 2026 rok.

W tych sektorach oraz w kilku innych obszarach kontrolujący sprawdzą, jak przestrzegane są przepisy o ochronie danych osobowych. Plan kontroli uwzględnia obszary, gdzie w ostatnim roku odnotowano poważne incydenty i skargi na naruszenia, uznane przez Prezesa UODO za szczególnie problematyczne.

Kontrolowane sektory w 2026 roku

Na rok 2026 Prezes UODO wytypował pięć głównych obszarów do kontroli sektorowych.

Wśród nich znalazły się:

  1. Placówki medyczne – szczególna uwaga organu nadzorczego będzie koncentrowała się na przetwarzaniu danych osobowych z wykorzystaniem monitoringu wizyjnego, zwłaszcza gdy obejmuje on dzieci. Ocenie w toku kontroli będzie podlegać istnienie i prawidłowość podstawy prawnej stosowania monitoringu, a także zasadność i niezbędność jego zastosowania w kontekście ochrony pacjentów oraz bezpieczeństwa placówki, jak również zakresu rejestrowanej przez monitoring przestrzeni.
  2. Jednostki prowadzące Biuletyn Informacji Publicznej – analizowany będzie sposób przetwarzania danych osobowych publikowanych w BIP, w szczególności prawidłowość anonimizacji dokumentów zawierających dane osób fizycznych. Kontrolą może zostać również objęte ujawnianie danych w uchwałach, zarządzeniach i protokołach, a także publikacja nagrań oraz transmisji z sesji organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego. Ocenie podlegać będzie zgodność zakresu publikowanych danych z zasadą minimalizacji oraz funkcjonowanie wewnętrznych procedur regulujących publikowanie treści w BIP i nadzór nad osobami odpowiedzialnymi za ich udostępnianie.
  3. Branża marketingowa – zakres kontroli obejmie przede wszystkim weryfikację podstaw prawnych przetwarzania danych osobowych w celach marketingowych, w tym kwestie zgód, obowiązków informacyjnych oraz marketingu bezpośredniego. Kontrole mogą dotyczyć także profilowania i automatyzacji działań marketingowych, jak również udostępniania i powierzania danych podmiotom trzecim. Weryfikowane będą także środki techniczne i organizacyjne stosowane w celu ochrony danych osobowych przetwarzanych w tych procesach.
  4. Platformy dostawcze online – kontrole skoncentrują się na przetwarzaniu danych osobowych w ramach usług pośrednictwa w sprzedaży towarów i usług realizowanych za pośrednictwem aplikacji online. Ocenie może podlegać prawidłowe przypisanie ról podmiotom uczestniczącym w przetwarzaniu danych. Analizowane będą podstawy prawne przetwarzania danych użytkowników, kurierów i sprzedawców – zwłaszcza danych lokalizacyjnych – a także zakres i zasady profilowania oraz zautomatyzowanego podejmowania decyzji.
  5. Wielkoskalowe Systemy UE (SIS/VIS) – w przypadku przetwarzania danych osobowych, w szczególności w Systemie Informacyjnym Schengen oraz Wizowym Systemie Informacyjnym – zakres kontroli może dotyczyć przede wszystkim zgodności przetwarzania z przepisami krajowymi i unijnymi regulującymi ich funkcjonowanie. Oceniane będą m.in. wskazywane podstawy prawne, realizacja zasady minimalizacji i ograniczenia celu, a także mechanizmy nadawania, weryfikowania i cofania uprawnień dostępu do danych.

Jak przygotować się do kontroli UODO?

Celem przygotowania się na kontrolę, warto już teraz przeprowadzić wewnętrzny audyt RODO, m.in. poprzez sprawdzenie dokumentacji, w szczególności czy wszystkie wymagane polityki, rejestry oraz procedury są wdrożone i aktualne, jak również czy i kiedy przeprowadzona została analiza ryzyka procesów przetwarzania w organizacji. Należy też przeszkolić personel z zasad ochrony danych oraz zapewnić, by wyznaczony Inspektor Ochrony Danych był zaangażowany w przygotowania i gotowy do sprawnej współpracy z urzędem.

Przebieg kontroli i konsekwencje

W pierwszej kolejności należy pamiętać, że PUODO nie ma obowiązku informowania o zamiarze przeprowadzenia kontroli, niemniej w rzeczywistości często ma to miejsce. W ramach kontroli kontrolerzy mają prawo m.in. wejść do siedziby firmy, przeglądać dokumenty i systemy oraz żądać od personelu wyjaśnień. Z przeprowadzonej kontroli organ sporządza końcowy protokół kontroli.

W razie stwierdzenia uchybień organ może poprzestać na zaleceniach pokontrolnych (wskazując, co należy poprawić), jak również może wydać decyzję nakazową zobowiązującą do określonych działań naprawczych lub nałożyć dotkliwą karę finansową – nawet do 20 mln euro lub 4% rocznego obrotu firmy. Takie sankcje to jednak ostateczność – celem kontroli jest przede wszystkim wsparcie administratorów w doprowadzeniu do pełnej zgodności z RODO.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

W czerwcu 2025 roku weszła w życie nowa ustawa z dnia 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, która w kwestiach dotyczących zatrudniania cudzoziemców zastąpiła uchyloną ustawę z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Choć w nowej ustawie zachowano główne zasady legalizacji pracy, oparte na zezwoleniach, oświadczeniach i przypadkach dostępu do rynku pracy bez potrzeby uzyskania zezwolenia, to w praktyce działów kadrowych istotne okazały się różnice w stosunku do starych zasad i nowe rozwiązania, takie jak doprecyzowanie i zawężenie przypadków legalnego pobytu cudzoziemców niedającego prawa do zatrudnienia, unieważnienie z mocy prawa oświadczenia o powierzeniu pracy w przypadku powiadomienia starosty o zakończeniu pracy cudzoziemca, nowe obowiązki informacyjne i terminy na ich zgłoszenie czy obowiązek przesyłania skanu umowy zawartej z cudzoziemcem. Zapoczątkowano też proces cyfryzacji procedur, dodając elektroniczne wnioski o udzielenie zezwolenia na pracę do już wcześniej funkcjonujących wniosków o rejestrację oświadczenia o powierzeniu pracy poprzez portal praca.gov.pl.

1 grudnia 2025 r. weszły w życie nowe rozporządzenia wykonawcze do ustawy, na mocy których między innymi podniesione zostały opłaty od oświadczenia o powierzeniu pracy cudzoziemcowi i od wniosku o wydanie zezwolenia na pracę ze 100 do 400 zł, Gruzja wykreślona została z katalogu państw, których obywatele mogą podjąć pracę w Polsce na podstawie uproszczonej procedury oświadczenia oraz określono nowy katalog przypadków pracy bez konieczności uzyskania zezwolenia lub oświadczenia – zastępując w tym względzie wcześniejsze rozporządzenie z 21 kwietnia 2015 r.

Początek 2026 r. także nie daje odetchnąć pracodawcom. Już 1 stycznia 2026 r. weszła w życie ustawa z dnia 21 listopada 2025 r. o zmianie ustawy o cudzoziemcach oraz niektórych innych ustaw. W ustawie tej wprowadzono zmianę na wyłącznie elektroniczne składanie wniosków o zezwolenie na pobyt dla cudzoziemców oraz od dawna zapowiadane specjalne zezwolenie na pobyt czasowy dla obywateli Ukrainy posiadających PESEL UKR – tak zwane karty pobytu „CUKR”. Wnioski o legalizację pobytu składane będą wyłącznie za pośrednictwem portalu Moduł Obsługi Spraw (MOS). Jednak póki co funkcjonalność ta nie obowiązuje – rozpocznie się z dniem określonym w specjalnym komunikacie, który wydać ma Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Dla pracodawców oznacza to konieczność nauki i wdrożenia w nowe przepisy, choćby w celu wymaganej od nich weryfikacji legalności pobytu kandydatów do pracy. Co również istotne dla pracodawców, wypełniane przez nich załączniki przewidziane w procedurze wniosku o pobyt czasowy i pracę czy tzw. Blue Card składane będą także elektronicznie. Podczas wypełniania wniosku cudzoziemiec będzie musiał podać adres e-mail pracodawcy, na który wysłany zostanie link do wypełnienia załącznika. Tak zwany „Załącznik nr 1” składany i podpisywany będzie zatem w całości elektronicznie, co z czasem z pewnością przyczyni się do uproszczenia procedur, choć w między czasie zapewne przysparzając nieraz trudności.

Istotne zmiany szykują się także w kwestii dalszego legalnego pobytu i zatrudniania obywateli Ukrainy – zarówno tych ze statusem UKR, jak i pozostałych.

23 stycznia 2026 r. zaproponowany przez Rząd projekt ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw został przyjęty przez Sejm i przekazany pod obrady Senatu.

Projekt ustawy zakłada między innymi przedłużenie legalności pobytu osób uciekających przed wojną w Ukrainie do 4 marca 2027 r. oraz utrzymanie zatrudnienia „na powiadomienie” urzędu pracy. W tej drugiej kwestii wprowadza się zasadę ogólną, która ma być na stałe wpisana do ustawy o warunkach dopuszczalności powierzenia pracy cudzoziemcom na terytorium PR, że dostęp do rynku pracy mają mieć wszystkie osoby korzystające z ochrony czasowej, niezależnie od powodów jej ustanowienia w przyszłości. W okresie przejściowym 3 lat zachowane ma być dodatkowo zatrudnianie na powiadomienie wszystkich obywateli Ukrainy, więc w głównej mierze dla pracodawców nie będzie wiązało się to ze znacznymi zmianami.

Przedłużone do 4 marca 2027 r. mają zostać także dokumenty pobytowe pozostałych obywateli Ukrainy, które straciły już ważność (karty pobytu, wizy czy pobyt w ramach ruchu bezwizowego).

Na uproszczonych warunkach, czyli jak obywatele Polski, zakładać działalność gospodarczą będą mogły już tylko osoby objęte ochroną tymczasową. Jednak działalność gospodarcza rozpoczęta na podstawie przepisów specustawy będzie mogła być kontynuowana na dotychczasowych warunkach przez każdego obywatela Ukrainy, który zdążył ją założyć. Założenie nowej działalności po 4 marca 2026 r. przez osoby bez statusu UKR będzie możliwe wyłącznie na ogólnych zasadach obowiązujących wszystkich cudzoziemców, co w praktyce znacznie utrudnia tą formę zarobkowania.

Przewidziano także kolejne przedłużenie zawieszenia terminów ustawowych na załatwienie spraw pobytowych cudzoziemców przez urzędy wojewódzkie – aż o kolejny rok do 4 marca 2027 r. Byłby to zatem już piąty rok bezkarności urzędów wojewódzkich w sprawach przewlekłości i bezczynności prowadzonych postępowań.

Ustawa o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy miałaby wejść w życie co do zasady 5 marca 2026 r. Wcześniej musi zostać jeszcze ostatecznie uchwalona przez Parlament, a następnie podpisana przez Prezydenta.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Od dnia 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe zasady podatkowego rozliczania samochodów osobowych w firmach. Aktualnie obowiązujące przepisy wprowadziły niższy próg wartości pojazdu, od którego będzie można dokonywać odpisów amortyzacyjnych, jeśli auto przekracza określony poziom emisji CO₂.

W praktyce zmiany dotknęły głównie pojazdy spalinowe i w zdecydowanej większości hybrydowe, co dla przedsiębiorców może oznaczać wyższe obciążenia podatkowe. Co dokładnie uległo zmianie?

Emisja CO₂ – kluczowy aspekt podatkowy

Od 2026 r. limit kosztów związanych z samochodem osobowym został uzależniony od tego, ile dwutlenku węgla (CO₂) emituje dany pojazd. Zasadnicza zmiana polega na obniżeniu limitu z 150.000,00 zł do 100.000,00 zł dla pojazdów, których emisja CO przekracza 50 g/km. W konsekwencji oznacza to, że wszystkie auta spalinowe oraz przeważająca większość klasycznych hybryd zostały objęte niższym limitem rozliczeń niż dotychczas. To spora zmiana w podejściu do rozliczeń – dotychczas liczyła się tylko wartość pojazdu, obecnie równie istotna będzie jego ekologiczność. Nowe regulacje są rezultatem przepisów przyjętych kilka lat temu, tj. przede wszystkim ustawy z dnia 2 grudnia 2021 r.
o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw. Zasadniczym celem regulacji jest promowanie niskoemisyjnych i bezemisyjnych środków transportu. Dla sporej liczby firm wiąże się to z koniecznością uwzględniania parametrów środowiskowych przy planowaniu zakupów flotowych.

Trzy poziomy limitów zamiast jednego

Do końca 2025 r. przedsiębiorcy byli związani głównie jednym limitem kosztowym. Od dnia 1 stycznia 2026 roku został on zastąpiony systemem trzystopniowym:

Co istotne, powyższe nowe limity mają zastosowanie również dla umów leasingu, najmu, dzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze, które to zostały zawarte przed dniem 1 stycznia 2026 r. Zmiany objęły zatem wszystkich przedsiębiorcówrozliczających koszty uzyskania przychodu związane z firmowymi pojazdami na podstawie ww. umów. Jedynie auta wprowadzone do ewidencji środków trwałych do dnia 31 grudnia 2025 r. amortyzuje się według dotychczasowych limitów, tj. limitów korzystniejszych pod kątem podatkowym dla firm.

Tytułem przykładu:

Przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność (płatnik VAT) wziął w leasing operacyjny w 2025 roku samochód o wartości 215.000,00 zł netto. Model ten ma emisję CO ok. 100 g/km. W związku z tym podlega pod limit proporcji ujęcia leasingu 100.000,00 zł, o czym szerzej wyżej. Porównajmy proporcję, w jakiej przedsiębiorca będzie mógł liczyć koszty opłat leasingowych
w 2025 roku, a w jakiej w 2026 roku.

Przedsiębiorca w 2025 roku mógł zaliczyć do kosztów ok. 63% części kapitałowej raty. Proporcja w 2025 roku wynosi: 150.000,00 zł / 239.725,00 zł = ok. 63%

W 2026 roku limit dla aut spalinowych spada do 100.000,00 zł, w związku z tym proporcja wynosić będzie 100.000,00 zł / 239.725,00 zł = ok. 42%

Obliczona wartość samochodu dla celów PIT:

215.000,00 zł netto + 50% VAT (24.725,00 zł) = 239.725,00 zł

Podsumowanie

Powyższa zmiana w zasadach rozliczania samochodów osobowych wymaga od przedsiębiorców zaniechania rutynowego podejścia do leasingu na rzecz dokładnej analizy parametrów technicznych samochodu. W ogólności wprowadzone zmiany zakładają mniej opłacalne użytkowanie samochodów w działalności gospodarczej. Ustawodawca wspiera podatkowo szeroką elektryfikację floty pojazdów.

Informację o poziomie emisji CO₂ konkretnego pojazdu można zaczerpnąć z aplikacji mObywatel (usługa mPojazd), z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) po numerze VIN (17-znakowym identyfikatorze pojazdu) oraz ze świadectwa zgodności WE (Certificate of Conformity – CoC).


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Z początkiem 2026 roku doszło do rozstrzygnięcia impasu w procesie legislacyjnym dotyczącym reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Projekt UD283, który w swojej pierwotnej wersji zakładał przyznanie inspektorom kompetencji do władczego przekształcania umów cywilnoprawnych w stosunek pracy, został poddany zasadniczej rewizji.

W obliczu konfliktu legislacyjnego, rząd przedstawił na początku 2026 roku nową strategię. Choć odstąpiono od najbardziej kontrowersyjnych postulatów po interwencji Prezesa Rady Ministrów, przedsiębiorcy powinni przygotować się na wdrożenie modelu hybrydowego. Łączy on planowane wzmocnienie kompetencji analitycznych organów kontrolnych z utrzymaniem dotychczasowej drogi sądowej jako jedynej wiążącej ścieżki ustalania stosunku pracy.

Nowy kierunek: rezygnacja z administracyjnego trybu ustalania etatu

Kluczową zmianą w założeniach reformy jest definitywne wycofanie się z koncepcji przyznania inspektorom pracy uprawnień do wydawania decyzji administracyjnych zastępujących wyrok sądu.

Cyfryzacja kontroli: PIP-ZUS-KAS w fazie wdrożenia

Mimo złagodzenia kursu w obszarze uprawnień władczych, luty 2026 roku potwierdza dążenie do pełnej integracji systemów informatycznych państwa. Nowe procedury zakładają, że kontrola będzie poprzedzona zaawansowaną analizą danych.

Algorytmy analizy ryzyka, nad którymi prace nabrały tempa, będą typować podmioty do weryfikacji na podstawie:

Zapowiadane wprowadzenie kontroli w trybie zdalnym wymusi na pracodawcach dostosowanie systemów archiwizacji dokumentacji kadrowej do wymogów pełnej interoperacyjności.

Proponowane zaostrzenie odpowiedzialności wykroczeniowej

Równolegle z redefinicją trybu kontroli, w lutym 2026 roku sformułowano propozycje znaczącego podwyższenia sankcji finansowych. Projektowane zmiany przewidują:

Rekomendacje

Wstrzymanie prac nad pierwotną wersją projektu UD283 nie oznacza rezygnacji z celów reformy, a jedynie zmianę metod ich osiągnięcia. W związku z dynamiczną sytuacją legislacyjną rekomendujemy:

  1. Przegląd relacji kontraktowych. Warto już teraz zweryfikować faktyczny sposób realizacji umów B2B, aby wyeliminować elementy świadczące o kierownictwie pracodawcy (np. sformalizowany system wydawania poleceń).
  2. Weryfikację klauzul o substytucji. Realne prawo do wyznaczenia zastępcy pozostaje jednym z najsilniejszych argumentów chroniących przed uznaniem kontraktu za stosunek pracy w nowym modelu kontroli.
  3. Cyfryzację procesów HR.  Dostosowanie systemów kadrowych do wymogów przyszłej kontroli zdalnej pozwoli na zminimalizowanie ryzyk operacyjnych w razie nagłej weryfikacji.

Należy zakładać, że finalne wersje przepisów zostaną przyjęte w drugiej połowie 2026 roku, co wynika z terminów narzuconych przez Krajowy Plan Odbudowy. Bezpieczeństwo prawne organizacji zależy dziś od dostosowania praktyki współpracy do zaostrzających się kryteriów oceny organów państwowych.


W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

Audyt prawny, określany również w praktyce jako due diligence prawne, stanowi systematyczną i pogłębioną ocenę sytuacji prawnej podmiotu, transakcji lub konkretnego aktywa. Jest to proces, którego celem jest identyfikacja istniejących i potencjalnych ryzyk prawnych oraz ocena, jak mogą one wpływać na decyzje gospodarcze. Audyt prawny dostarcza narzędzi do świadomego zarządzania ryzykiem, zwiększenia bezpieczeństwa transakcji oraz podejmowania decyzji biznesowych w oparciu o rzetelne podstawy prawne i faktyczne dane.

Na czym polega audyt prawny – due diligence prawne?

Audyt prawny polega na wszechstronnym zbadaniu stanu prawnego podmiotu lub przedmiotu transakcji, obejmującym analizę dokumentów, umów, procedur oraz praktyk stosowanych w działalności. W praktyce proces ten obejmuje zebranie wszelkiej dokumentacji istotnej dla oceny zagrożeń, ich weryfikację pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami oraz identyfikację obszarów wymagających korekty lub wzmocnienia. Audyt nie ogranicza się wyłącznie do formalnej zgodności z prawem; obejmuje także ocenę realnych zobowiązań, potencjalnych sporów, zaległości wobec organów państwa lub kontrahentów oraz stopnia ochrony interesów przedsiębiorstwa w umowach i stosunkach prawnych. Zasadniczym efektem due diligence jest raport, w którym wskazane są zidentyfikowane ryzyka, ich możliwe konsekwencje oraz rekomendacje działań naprawczych lub zabezpieczających.

Kto i kiedy zleca przeprowadzenie audytu prawnego?

Przeprowadzenie audytu prawnego zlecane jest przede wszystkim przez podmioty gospodarcze przed podjęciem istotnych decyzji finansowych i organizacyjnych. Najczęściej jest to element przygotowań do transakcji sprzedaży przedsiębiorstwa, fuzji lub przejęcia, wejścia strategicznego inwestora, objęcia funkcji w organach spółki lub reorganizacji struktury własnościowej. Audyt prawny jest także rekomendowany w sytuacjach, w których zachodzi podwyższone ryzyko kontroli ze strony organów państwowych, planowany jest zakup aktywów o dużej wartości, takich jak nieruchomości, lub gdy przedsiębiorstwo chce ocenić własny stan prawny i ograniczyć ryzyka operacyjne. Realizacja audytu przed podjęciem tych działań daje stronom możliwość świadomego kształtowania warunków transakcji i minimalizowania ryzyka naruszenia przepisów prawa.

Due diligence prawne – kto je przeprowadza?

Audyt prawny przeprowadzają specjaliści dysponujący wiedzą prawniczą i doświadczeniem w obszarze prawa gospodarczego i transakcyjnego. W praktyce kluczową rolę odgrywają adwokaci i radcowie prawni, często działający w zespołach multidyscyplinarnych, obejmujących także ekspertów z zakresu podatków, compliance, prawa własności intelektualnej czy szeroko rozumianego prawa korporacyjnego. Istotne jest, aby audytorzy byli niezależni od badanej jednostki i dysponowali odpowiednią wiedzą do oceny sytuacji z perspektywy zarówno prawniczej, jak i biznesowej. W przypadku dużych lub skomplikowanych podmiotów audyt może trwać kilka tygodni lub miesięcy, zależnie od liczby dokumentów i złożoności analizowanych obszarów.

Sprawdź także: Tajemnica przedsiębiorstwa – czym jest?

Audyt prawny – czego dotyczy? Jakie ma cechy?

Audyt prawny obejmuje szeroki zakres zagadnień w zależności od celu badania i specyfiki działalności. Standardowo analizie podlegają wszystkie kluczowe dokumenty i praktyki prawne podmiotu, w tym umowy handlowe, zobowiązania, sprawy sądowe, procedury wewnętrzne, aspekty compliance oraz zgodność z przepisami regulacyjnymi. Audyt charakteryzuje się pogłębioną analizą dokumentów oraz identyfikacją realnych zagrożeń, a nie jedynie formalnym sprawdzeniem zgodności z prawem. Podstawową cechą due diligence jest jego celowość i fakt, że zakres badania jest dostosowany do konkretnego kontekstu – w praktyce audyt może dotyczyć całości działalności przedsiębiorstwa albo konkretnych obszarów, takich jak prawo pracy, własność intelektualna czy zgodność z RODO.

Po co przeprowadzać audyt prawny?

Głównym celem audytu prawnego jest ograniczenie ryzyka prawnego i biznesowego. Jeśli jest ono wcześniej zidentyfikowane, możliwe jest ich oszacowanie pod kątem konsekwencji finansowych i operacyjnych oraz podjęcie działań zapobiegawczych. Audyt daje stronie w transakcji solidne podstawy do negocjacji warunków umowy, ustalenia odpowiednich zabezpieczeń lub ewaluacji wartości przedsiębiorstwa. W praktyce dzięki analizie due diligence przedsiębiorca lub inwestor może uniknąć kosztów związanych z niespodziewanymi sporami, karami administracyjnymi lub dodatkowymi zobowiązaniami. Audyt prawny poprawia transparentność i bezpieczeństwo decyzji biznesowych, co ma fundamentalne znaczenie szczególnie w transakcjach o dużej wartości.

Rodzaje due diligence prawnego

Due diligence prawne można klasyfikować ze względu na cel oraz szczegółowość badania. Ze względu na zakres audytu wyróżnia się audyt kompleksowy, obejmujący całość działalności przedsiębiorstwa lub przedmiotu transakcji, oraz audyt częściowy, koncentrujący się na wybranych obszarach ryzyka. W praktyce audyt może również dotyczyć określonych branż lub zagadnień, takich jak audyt zgodności z RODO, audyt własności intelektualnej, audyt umów handlowych, audyt kupna-sprzedaży (M&A) czy audyt postępowań sądowych. Każdy z tych typów służy specyficznym celom i wymaga uwzględnienia innych dokumentów oraz kluczowych kryteriów prawnych.

Czytaj również: Przekształcenie spółki – kiedy jest możliwe? Jak przebiega?

Korzyści z przeprowadzenia audytu prawnego

Przeprowadzenie audytu prawnego przynosi wymierne korzyści. Audyt pozwala na rzetelną ocenę stanu prawnego przedsiębiorstwa lub przedmiotu transakcji, identyfikację potencjalnego ryzyka oraz zaplanowanie mechanizmów ich ograniczania lub eliminacji. Umożliwia również określenie rzeczywistej wartości nabywanych aktywów, co jest istotne przy negocjowaniu ceny transakcyjnej. Ponadto due diligence przyczynia się do wzmocnienia pozycji negocjacyjnej oraz może stanowić podstawę do uzyskania korzystniejszych warunków umowy. W dłuższej perspektywie audyt wspiera zarządzanie ryzykiem operacyjnym i poprawę wewnętrznych procedur prawnych podmiotu.

Jeśli potrzebują Państwo kompleksowego wsparcia prawnego w sprawach związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, zapraszamy do kontaktu. Nasza Kancelaria posiada bogate doświadczenie w oferowaniu profesjonalnych usług prawnych klientom biznesowym.

[email protected]

71 737 37 22

Kancelaria prawna Sobota Jachira – Obsługa prawna firm Wrocław

FAQ – Audyt prawny (due diligence prawne)

Czym jest audyt prawny (due diligence prawne)?

Audyt prawny, czyli due diligence prawne, to szczegółowa analiza stanu prawnego przedsiębiorstwa, transakcji lub aktywów, której celem jest identyfikacja ryzyk prawnych i ocena ich wpływu na decyzje biznesowe.

Kiedy przeprowadza się audyt prawny?

Audyt prawny przeprowadza się najczęściej przed sprzedażą firmy, fuzją lub przejęciem, wejściem inwestora, zakupem nieruchomości lub innymi istotnymi transakcjami gospodarczymi, a także w celu okresowej kontroli ryzyk prawnych w przedsiębiorstwie.

Kto zleca due diligence prawne?

Due diligence prawne zlecają przedsiębiorcy, inwestorzy, wspólnicy spółek, fundusze inwestycyjne oraz podmioty planujące istotne decyzje gospodarcze lub restrukturyzacyjne.

Kto przeprowadza audyt prawny?

Audyt prawny przeprowadzają adwokaci lub radcowie prawni, często działający w zespołach specjalistycznych, posiadający doświadczenie w prawie gospodarczym, transakcjach M&A oraz obsłudze przedsiębiorców.

Co jest badane w ramach audytu prawnego?

W ramach audytu prawnego analizuje się m.in. umowy handlowe, strukturę właścicielską, zobowiązania, sprawy sądowe, kwestie pracownicze, zgodność z przepisami prawa oraz ryzyka regulacyjne.

Czy audyt prawny jest obowiązkowy?

Audyt prawny nie jest obowiązkowy, ale w praktyce stanowi standard przy większych transakcjach oraz skuteczne narzędzie ograniczania ryzyka prawnego i finansowego.

Ile trwa audyt prawny?

Czas trwania audytu prawnego zależy od skali działalności i zakresu analizy. Może trwać od kilku dni do kilku tygodni, a w przypadku dużych transakcji nawet dłużej.

Jakie są rodzaje due diligence prawnego?

Wyróżnia się m.in. due diligence transakcyjne, wewnętrzne, tematyczne oraz inwestycyjne, przy czym zakres audytu jest każdorazowo dostosowywany do celu i charakteru badania.

Co jest efektem audytu prawnego?

Efektem audytu prawnego jest raport wskazujący zidentyfikowane ryzyka prawne, ich potencjalne skutki oraz rekomendacje działań naprawczych lub zabezpieczających.

Po co przeprowadzać audyt prawny? Audyt prawny pozwala ograniczyć ryzyko prawne i finansowe, zwiększyć bezpieczeństwo transakcji, poprawić pozycję negocjacyjną oraz podejmować decyzje biznesowe w oparciu o rzetelną analizę prawną.

Krajowy System e-Faktur wchodzi w decydującą fazę wdrożenia i już dziś budzi wiele praktycznych pytań wśród przedsiębiorców z sektora MŚP. Choć idea centralnego systemu fakturowania ma na celu uproszczenie obrotu gospodarczego i zwiększenie bezpieczeństwa podatkowego, w codziennej działalności firm pojawia się szereg wątpliwości związanych zarówno z wystawianiem, jak i odbieraniem faktur ustrukturyzowanych. Poniżej przedstawiamy najczęściej pojawiające się pytania w formule Q&A, przygotowane na podstawie aktualnych wyjaśnień Ministerstwa Finansów, dostawców systemów finansowo-księgowych oraz doświadczeń doradczych.

Czym w praktyce jest Krajowy System e-Faktur i czy zastępuje on dotychczasowe faktury elektroniczne?

KSeF to centralna platforma teleinformatyczna administrowana przez Ministerstwo Finansów, za pośrednictwem której wystawiane, odbierane i przechowywane są faktury ustrukturyzowane. Faktura wystawiona w KSeF nie jest zwykłym plikiem PDF wysyłanym e-mailem, lecz dokumentem zapisanym w określonej strukturze logicznej XML, zgodnej ze wzorem narzuconym przez przepisy. Oznacza to, że dotychczas stosowane e-faktury, nawet jeżeli były akceptowane przez kontrahentów, nie spełniają wymogów KSeF i nie będą mogły funkcjonować równolegle po wprowadzeniu obowiązku systemowego.

Od kiedy przedsiębiorcy będą zobowiązani do korzystania z KSeF?

Obowiązek stosowania KSeF ma charakter powszechny i obejmie czynnych podatników VAT, a w kolejnym etapie również podatników zwolnionych. Ustawodawca przewidział okres przejściowy, który ma umożliwić dostosowanie systemów księgowych i procedur wewnętrznych. Duże podmioty, tj. firmy z obrotem powyżej 200 mln zł rozpoczną obowiązkowe korzystanie z KSeF już od 1 lutego 2026 r. Pozostali przedsiębiorcy zostaną objęci tym obowiązkiem od 1 kwietnia 2026 r. Z obowiązku korzystania z KSeF zostali tymczasowo, do końca 2026 r., wyłączeni najmniejsi podatnicy, tj. tacy, u których łączna miesięczna sprzedaż nie przekracza 10 tys. zł.

W praktyce oznacza to konieczność przygotowania się do nowego modelu fakturowania z odpowiednim wyprzedzeniem, nawet jeżeli formalny obowiązek jeszcze nie dotyczy danego przedsiębiorcy.

Czy przedsiębiorca musi posiadać specjalne oprogramowanie do korzystania z KSeF?

Dostęp do KSeF możliwy jest na kilka sposobów. Najprostszym rozwiązaniem jest korzystanie z bezpłatnej aplikacji udostępnionej przez Ministerstwo Finansów, jednak w przypadku firm wystawiających większą liczbę faktur rozwiązanie to bywa niewystarczające. W praktyce

większość przedsiębiorców decyduje się na integrację KSeF z używanym systemem finansowo-księgowym. Wymaga to współpracy z dostawcą oprogramowania oraz wcześniejszego przetestowania poprawności komunikacji z systemem rządowym.

Kto w firmie może wystawiać i odbierać faktury w KSeF?

Dostęp do KSeF opiera się na systemie uprawnień. Podatnik może działać samodzielnie lub przez osoby trzecie, w tym pracowników, biuro rachunkowe albo doradców podatkowych. Uprawnienia mogą być nadawane w różnym zakresie, na przykład tylko do odbioru faktur albo do ich wystawiania. Z perspektywy bezpieczeństwa kluczowe jest prawidłowe zarządzanie tymi uprawnieniami, zwłaszcza w większych organizacjach, gdzie obieg dokumentów obejmuje kilka działów.

Kiedy faktura uznawana jest za wystawioną i doręczoną kontrahentowi?

Moment wystawienia faktury w KSeF jest jednoznacznie powiązany z jej przyjęciem przez system i nadaniem numeru identyfikującego. To ta data ma znaczenie podatkowe, niezależnie od tego, kiedy kontrahent faktycznie zapozna się z treścią dokumentu. Z punktu widzenia odbiorcy faktura uznawana jest za doręczoną w chwili jej udostępnienia w KSeF, co eliminuje spory dotyczące skuteczności doręczenia.

Jakie problemy praktyczne mogą pojawić się po stronie małych i średnich przedsiębiorców?

W praktyce najczęściej zgłaszane trudności dotyczą awarii systemowych, błędów w strukturze faktury oraz niezgodności danych przesyłanych z systemów księgowych z wymaganiami KSeF. Dla mniejszych firm wyzwaniem bywa również zmiana dotychczasowych nawyków, w szczególności rezygnacja z ręcznego wystawiania faktur i przesyłania ich bezpośrednio do kontrahentów. Pojawiają się także pytania o postępowanie w sytuacji, gdy KSeF jest czasowo niedostępny, co wymaga wdrożenia procedur awaryjnych.

Czy faktury korygujące i zaliczkowe również muszą być wystawiane w KSeF?

System obejmuje swoim zakresem zasadniczo wszystkie faktury VAT, w tym faktury korygujące, zaliczkowe oraz końcowe. Oznacza to konieczność zachowania spójności danych pomiędzy fakturą pierwotną a korektą, co w przypadku złożonych rozliczeń może wymagać dodatkowej uwagi. W praktyce prawidłowe oznaczenie korekty w strukturze KSeF ma kluczowe znaczenie dla poprawności rozliczeń podatkowych.

Jakie są konsekwencje błędów popełnionych przy wystawianiu faktur w KSeF?

Błędy formalne mogą skutkować odrzuceniem faktury przez system, co oznacza, że nie wywoła ona skutków podatkowych. W dłuższej perspektywie ustawodawca przewidział również sankcje za niewystawianie faktur w KSeF lub wystawianie ich niezgodnie z przepisami. Dlatego tak istotne jest odpowiednie przeszkolenie pracowników oraz przetestowanie procesów fakturowania jeszcze przed wejściem obowiązku w życie.

Czy KSeF oznacza koniec archiwizacji faktur w firmie?

Faktury przechowywane są w KSeF przez okres przewidziany w przepisach podatkowych, co znacząco ogranicza obowiązki archiwizacyjne po stronie przedsiębiorcy. Nie zwalnia to jednak z konieczności dbania o wewnętrzną dokumentację księgową oraz spójność danych, zwłaszcza gdy faktury stanowią element szerszych rozliczeń umownych.

Jak wygląda proces odbierania faktur zakupowych w KSeF?

Odbieranie faktur w KSeF odbywa się pasywnie, co oznacza, że przedsiębiorca nie musi podejmować żadnych działań, aby faktura została mu doręczona. Wystawca, przesyłając dokument do systemu, powoduje jego automatyczne udostępnienie odbiorcy w KSeF. Z perspektywy praktycznej oznacza to konieczność regularnego monitorowania systemu lub zapewnienia integracji z programem księgowym, który samodzielnie pobiera dokumenty. Dla wielu przedsiębiorców zmiana ta wiąże się z reorganizacją współpracy z biurem rachunkowym.

Czy możliwe jest wystawienie faktury dla podmiotu zagranicznego za pośrednictwem KSeF?

KSeF dotyczy zasadniczo faktur dokumentujących czynności opodatkowane VAT w Polsce. W przypadku kontrahentów zagranicznych system może być wykorzystywany, jeżeli transakcja podlega polskim przepisom o VAT i wystawiana jest faktura zgodna z krajowymi regulacjami. W praktyce oznacza to, że każdorazowo należy przeanalizować charakter transakcji oraz status podatkowy kontrahenta.

Czy podatnik zwolniony z VAT również będzie musiał korzystać z KSeF?

Docelowo obowiązek korzystania z KSeF ma objąć także podatników zwolnionych z VAT, zarówno podmiotowo, jak i przedmiotowo. Dla tej grupy przedsiębiorców szczególnym wyzwaniem może być konieczność wdrożenia nowych narzędzi informatycznych, mimo że skala fakturowania bywa ograniczona. Warto jednak podkreślić, że ujednolicenie formy faktur ma zwiększyć przejrzystość obrotu gospodarczego i uprościć kontrole podatkowe.

Jak postępować w przypadku awarii KSeF lub braku dostępu do systemu?

Przepisy przewidują tzw. tryb awaryjny, który pozwala na wystawienie faktury poza KSeF w sytuacjach, gdy system jest niedostępny z przyczyn technicznych. Taka faktura musi jednak zostać wprowadzona do KSeF niezwłocznie po ustaniu awarii. Z punktu widzenia przedsiębiorcy kluczowe jest posiadanie wewnętrznych procedur dokumentujących przyczyny zastosowania trybu awaryjnego, aby uniknąć ewentualnych sporów z organami podatkowymi.

Czy możliwe jest poprawienie błędu po wysłaniu faktury do KSeF?

Po przyjęciu faktury przez KSeF nie ma możliwości jej edycji. Jedynym sposobem skorygowania błędu jest wystawienie faktury korygującej zgodnie z obowiązującą strukturą logiczną. W praktyce oznacza to konieczność szczególnej staranności na etapie wprowadzania danych, zwłaszcza w odniesieniu do numerów NIP, kwot podatku oraz danych kontrahenta.

Jakie znaczenie ma KSeF dla terminów odliczenia podatku VAT?

Wprowadzenie KSeF wpływa na moment, w którym podatnik może skorzystać z prawa do odliczenia VAT. Ponieważ faktura jest uznawana za doręczoną w chwili jej udostępnienia w systemie, organy podatkowe zyskują pełną wiedzę o dacie jej wystawienia i odbioru. W praktyce może to ograniczyć wątpliwości interpretacyjne, ale jednocześnie wymaga większej dyscypliny w bieżącym ujmowaniu dokumentów w ewidencji VAT.

Czy KSeF zmienia zasady przechowywania i udostępniania faktur w trakcie kontroli?

Faktury przechowywane w KSeF są dostępne dla organów podatkowych bez konieczności angażowania przedsiębiorcy. Z jednej strony ogranicza to obowiązki administracyjne, z drugiej jednak zwiększa transparentność rozliczeń. Przedsiębiorcy powinni mieć świadomość, że dane zawarte w fakturach ustrukturyzowanych mogą być analizowane automatycznie, co zwiększa znaczenie poprawności formalnej dokumentów.

Czy wdrożenie KSeF wymaga zmian w umowach z kontrahentami?

W wielu przypadkach zasadne jest zweryfikowanie zapisów umownych dotyczących zasad fakturowania, terminów płatności oraz momentu doręczenia faktury. KSeF wprowadza jednoznaczne reguły w tym zakresie, które mogą różnić się od dotychczasowych ustaleń kontraktowych. Brak dostosowania umów może prowadzić do sporów, zwłaszcza w relacjach handlowych opartych na sztywnych terminach.

Jakie korzyści, poza obowiązkiem prawnym, może przynieść KSeF przedsiębiorcom?

Choć KSeF postrzegany jest głównie jako obowiązek administracyjny, w dłuższej perspektywie może przynieść również wymierne korzyści. Automatyzacja obiegu dokumentów, ograniczenie liczby błędów oraz łatwiejsza archiwizacja faktur to elementy, które mogą usprawnić funkcjonowanie działów finansowych. Warunkiem jest jednak prawidłowe wdrożenie systemu i dostosowanie procesów wewnętrznych.

Podsumowanie

Krajowy System e-Faktur stanowi jedną z największych zmian w obszarze rozliczeń VAT w ostatnich latach. Dla przedsiębiorców, w szczególności z sektora MŚP, oznacza on konieczność nie tylko technicznego dostosowania systemów księgowych, lecz także przemyślenia całego procesu fakturowania i obiegu dokumentów. Odpowiednie przygotowanie, testy oraz bieżące wsparcie doradcze pozwalają ograniczyć ryzyka i wykorzystać KSeF jako narzędzie porządkujące rozliczenia podatkowe.

Zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

71 737 37 22

W świetle obowiązujących przepisów zleceniobiorca, zatrudniony w oparciu o umowę zlecenie, nie jest pracownikiem w sensie stricte. Kodeks pracy nie chroni wprost jego interesów, a na pewno nie w taki sposób, jak wygląda to w przypadku osób z podpisanymi umowami o pracę. Czy to oznacza, że zleceniobiorcy pozostają bez realnych narzędzi prawnych i ochrony w sytuacji, gdy doświadczają mobbingu lub innych form nękania w firmie? Niekoniecznie – w praktyce kwestia ta okazuje się bardziej złożona. Zleceniobiorcy – mimo braku etatu – wciąż mogą dochodzić swoich praw. W jaki sposób?

W świetle obowiązujących przepisów zleceniobiorca, wykonujący zadania na podstawie umowy zlecenia, nie posiada statusu pracownika w rozumieniu Kodeksu pracy. Oznacza to, że relacja łącząca strony ma charakter cywilnoprawny, a zleceniobiorca nie korzysta z przywilejów i ochrony przewidzianej dla osób zatrudnionych na podstawie stosunku pracy.

W polskim obrocie prawnym umowy cywilnoprawne są powszechnie stosowaną formą współpracy. Choć w wielu okolicznościach stanowią one elastyczne i korzystne rozwiązanie dla obu stron, ich kluczową cechą jest wyłączenie spod rygoru przepisów prawa pracy. W konsekwencji zleceniobiorca, nawet jeśli wykonuje swoje obowiązki w sposób zbliżony do zatrudnienia etatowego, nie podlega ochronie normatywnej wynikającej z Kodeksu pracy.

Czy Kodeks pracy chroni przed mobbingiem osoby zatrudnione na mocy umowy zlecenie?

Kodeks pracy nie obejmuje zleceniobiorców ochroną przed mobbingiem. Definicja tego zjawiska i obowiązek przeciwdziałania mu dotyczą wyłącznie pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. W przypadku umowy zlecenia relacja ma charakter cywilnoprawny, dlatego nie powstają po stronie zleceniodawcy obowiązki wynikające z art. 94³ Kodeksu pracy.

To jednak nie oznacza, że zleceniodawca może dopuszczać się szeroko rozumianego nękania w miejscu pracy. Jeśli jego działania przybierają formę mobbingu, zleceniobiorca może dochodzić swoich praw na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących dóbr osobistych oraz zasad odpowiedzialności kontraktowej.

Co może zatem zrobić zleceniobiorca, który doświadczył mobbingu ze strony zleceniodawcy?

Zleceniobiorca, który doświadcza nękania lub poniżania ze strony zleceniodawcy, nie pozostaje bez ochrony, choć ścieżka dochodzenia roszczeń wygląda inaczej niż w przypadku pracowników etatowych. Kluczowe jest zrozumienie, że pojęcie mobbingu funkcjonuje wyłącznie w Kodeksie pracy, więc formalnie nie odnosi się do umów cywilnoprawnych. Nie oznacza to jednak braku możliwości reakcji. Zachowania o charakterze uporczywego nękania, izolowania czy ośmieszania mogą naruszać dobra osobiste zleceniobiorcy, a to otwiera drogę do dochodzenia roszczeń przed sądem cywilnym. Pierwszym krokiem powinno być gromadzenie dowodów: zapisy zdarzeń, korespondencja, notatki, dokumentacja medyczna oraz dane świadków. Następnie warto podjąć działania formalne wobec zleceniodawcy, na przykład złożyć pisemne wezwanie do zaprzestania naruszeń lub prośbę o wyjaśnienia. W razie braku reakcji możliwe jest wytoczenie powództwa o ochronę dóbr osobistych na podstawie art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, domagając się zaniechania naruszeń, przeprosin i zadośćuczynienia.

Alternatywnie można oprzeć roszczenia na odpowiedzialności kontraktowej z art. 471 k.c., wskazując, że nękanie stanowi nienależyte wykonanie umowy, lub skorzystać z odpowiedzialności deliktowej z art. 415 k.c. Jeśli działania zleceniodawcy wyczerpują znamiona przestępstwa, dopuszczalne jest także zawiadomienie organów ścigania. W wyjątkowych przypadkach warto rozważyć pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy, jeżeli faktyczna relacja miała cechy zatrudnienia etatowego, co otwiera drogę do stosowania ochrony z Kodeksu pracy. Cały proces wymaga precyzyjnej oceny prawnej i dobrej strategii dowodowej, dlatego konsultacja z prawnikiem specjalizującym się w prawie pracy i cywilnym jest realnym wsparciem.

Mobbing a umowa zlecenie – czy można otrzymać odszkodowanie?

Zleceniobiorca może dochodzić odszkodowania oraz zadośćuczynienia, korzystając z instrumentów przewidzianych w Kodeksie cywilnym. Jeśli nękanie, poniżanie lub inne wrogie działania zleceniodawcy doprowadziły do powstania szkody majątkowej lub niemajątkowej (krzywdy), istnieje możliwość wystąpienia z roszczeniem o jej naprawienie.

Zleceniobiorca, który doświadcza niewłaściwych zachowań ze strony zleceniodawcy, może oprzeć swoje roszczenia na następujących podstawach:

  1. Ochrona dóbr osobistych (art. 23 i 24 k.c.): Naruszenie godności, czci czy zdrowia psychicznego pozwala na żądanie zaniechania naruszeń, złożenia publicznego oświadczenia o odpowiedniej treści (przeprosin) oraz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jest to najczęściej stosowany środek ochrony w przypadku działań o charakterze nękania.
  2. Odpowiedzialność deliktowa (art. 415 k.c.): Podstawa ta znajduje zastosowanie, gdy działania zleceniodawcy noszą znamiona czynu niedozwolonego i wyrządziły realną szkodę. Wymaga to wykazania winy sprawcy oraz związku przyczynowego pomiędzy jego zachowaniem a wystąpieniem szkody.
  3. Odpowiedzialność kontraktowa (art. 471 k.c.): Dochodzenie odszkodowania na tej podstawie jest możliwe, jeżeli zachowania zleceniodawcy można zakwalifikować jako nienależyte wykonanie zobowiązania umownego.

Istotnym elementem postępowania jest przedstawienie dowodów potwierdzających skalę naruszeń, rozmiar szkody oraz bezpośredni związek przyczynowy pomiędzy działaniami zleceniodawcy a negatywnymi konsekwencjami dla zleceniobiorcy. Choć w relacjach cywilnoprawnych nie operuje się pojęciem mobbingu w sensie ustawowym, realna ochrona prawna istnieje i pozwala na uzyskanie wymiernych świadczeń finansowych.

W wyjątkowych sytuacjach, gdy relacja stron de facto wypełnia przesłanki stosunku pracy (praca pod kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez organizatora pracy), zleceniobiorca może wystąpić z powództwem o ustalenie istnienia stosunku pracy. Wygranie takiej sprawy pozwala na wsteczne objęcie zleceniobiorcy pełną ochroną Kodeksu pracy.

Zobacz również: Jakie są przesłanki mobbingu?

Mobbing na umowie zlecenie – pomoc prawna

W sprawach dotyczących mobbingu przy umowie zlecenia odpowiednia pomoc prawna ma kluczowe znaczenie. Brak ustawowej definicji mobbingu w Kodeksie cywilnym sprawia, że poszkodowany musi oprzeć swoje roszczenia na konstrukcjach prawnych, które nie są oczywiste dla osób bez doświadczenia w prawie pracy i cywilnym. Prawnik pomaga prawidłowo zakwalifikować zachowania zleceniodawcy, ustalić podstawę roszczeń oraz przygotować strategię dowodową. W praktyce to właśnie właściwa argumentacja i umiejętne wykazanie związku przyczynowego decydują o powodzeniu sprawy przed sądem cywilnym. Profesjonalny pełnomocnik zadba również o właściwe zabezpieczenie dowodów, sporządzi wezwania do zapłaty i reprezentuje klienta w postępowaniu, co znacznie zwiększa szanse na uzyskanie odszkodowania lub zadośćuczynienia. Dzięki wsparciu specjalisty osoba pokrzywdzona nie musi samodzielnie mierzyć się z trudną procedurą i może uniknąć błędów, które mogłyby osłabić jej roszczenia. Pomoc prawna jest więc nie tylko wsparciem merytorycznym, ale często realnym warunkiem skutecznego dochodzenia swoich praw.

Jeśli potrzebują Państwo pomocy w sprawach dotyczących mobbingu – zapraszamy do kontaktu.

[email protected]

71 737 37 22

Kancelaria prawna Sobota Jachira – Prawnik prawo pracy Wrocław

Mobbing a umowa o pracę – FAQ

Czy zleceniobiorca jest chroniony przed mobbingiem tak jak pracownik?
Nie. Kodeks pracy nie obejmuje osób na umowie zlecenie przepisami o mobbingu. Ochrona z art. 94³ k.p. dotyczy wyłącznie pracowników etatowych.

Czy to oznacza, że zleceniobiorca jest pozbawiony ochrony prawnej?
Nie. Może dochodzić swoich praw na podstawie Kodeksu cywilnego, w szczególności przepisów o dobrach osobistych oraz odpowiedzialności deliktowej lub kontraktowej.

Czy wobec zleceniobiorcy można formalnie mówić o mobbingu?
Nie w sensie prawnym. Termin mobbing dotyczy stosunku pracy. W relacji cywilnoprawnej analizuje się naruszenia dóbr osobistych lub nienależyte wykonanie umowy.

Co powinien zrobić zleceniobiorca, który doświadcza nękania?
Powinien dokumentować zdarzenia, zabezpieczyć korespondencję, zebrać świadków i podjąć działania formalne wobec zleceniodawcy. W razie potrzeby może wnieść pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych lub o odszkodowanie.

Czy zleceniobiorca może domagać się odszkodowania?
Tak. Może wystąpić o zadośćuczynienie lub odszkodowanie na podstawie art. 23, 24 oraz 415 k.c., a w niektórych przypadkach również art. 471 k.c.

Czy możliwe jest zgłoszenie sprawy organom ścigania?
Tak, jeśli zachowania zleceniodawcy noszą znamiona przestępstwa, na przykład uporczywego nękania.

Czy warto skorzystać z pomocy prawnika?
Tak. Prawnik pomaga prawidłowo ocenić sytuację, dobrać podstawę prawną, przygotować strategię dowodową i skutecznie dochodzić roszczeń przed sądem cywilnym.

Wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 22 stycznia 2026 r.  w sprawie C-902/24 (Herchoski przeciwko Santander Bank Polska) stanowi istotny punkt odniesienia dla tysięcy toczących się w Polsce sporów frankowych. Trybunał jednoznacznie uporządkował zasady rozliczeń między bankiem a kredytobiorcą po unieważnieniu umowy kredytu zawierającej nieuczciwe warunki umowne.

Orzeczenie nie zmienia kierunku orzecznictwa w zakresie abuzywności klauzul czy nieważności umów frankowych, ale zamyka wiele sporów proceduralnych, które przez lata komplikowały i wydłużały postępowania sądowe.

Dlaczego to orzeczenie było potrzebne?

Sprawy frankowe od dawna nie dotyczyły już wyłącznie pytania, czy umowa jest nieważna, lecz także tego, jak strony mają się ze sobą rozliczyć po jej unieważnieniu.

W praktyce sądowej pojawiały się rozbieżności dotyczące m.in.:

  • dopuszczalności potrącenia kapitału przez bank,
  • momentu wymagalności roszczeń banku,
  • skuteczności tzw. wezwań do zapłaty „na wszelki wypadek”,
  • rozliczania kosztów procesu w sytuacji wzajemnych roszczeń.

Właśnie te kwestie stały się przedmiotem pytań prejudycjalnych skierowanych do TSUE przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

Bank może skorzystać z potrącenia – ale na określonych zasadach

Trybunał potwierdził, że bank może podnieść zarzut potrącenia swojego roszczenia o zwrot kapitału z roszczeniem konsumenta o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy.

Jednocześnie TSUE wyraźnie zaznaczył, że:

To istotne ograniczenie praktyki polegającej na wszczynaniu przez banki odrębnych sporów o zwrot kapitału.

Zakres roszczeń banku został jednoznacznie ograniczony

TSUE potwierdził, że po unieważnieniu umowy bankowi przysługuje wyłącznie:

Trybunał wykluczył możliwość dochodzenia przez bank:

Wezwania do zapłaty „na wszelki wypadek” są bezskuteczne

Jednym z najważniejszych elementów wyroku jest jednoznaczne stanowisko TSUE wobec praktyki kierowania do kredytobiorców wezwań do zapłaty kapitału w trakcie trwającego procesu.

Trybunał wskazał, że bank nie może skutecznie wzywać konsumenta do zapłaty, jeżeli jednocześnie twierdzi, że umowa kredytu pozostaje ważna.
 Takie wezwania:

Koszty procesu muszą respektować ochronę konsumenta

TSUE podkreślił, że sposób rozliczenia kosztów postępowania nie może zniechęcać konsumentów do dochodzenia ich praw.

Mechanizm wzajemnych rozliczeń nie może prowadzić do obciążania kredytobiorców nadmiernymi kosztami ani do tworzenia efektu odstraszającego.
 To kolejny sygnał, że ochrona konsumenta pozostaje kluczowym elementem oceny skutków procesowych w sprawach frankowych.

Co ten wyrok oznacza w praktyce?

Dla kredytobiorców

Dla banków

Podsumowanie

Wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r. nie rewolucjonizuje sporów frankowych, ale w sposób jednoznaczny je porządkuje. Ustala jasne zasady rozliczeń po unieważnieniu umowy i eliminuje praktyki, które przez lata generowały dodatkowe spory i niepewność prawną.

To ważny krok w kierunku sprawniejszego, bardziej przewidywalnego i uczciwego rozstrzygania spraw frankowych – zarówno z perspektywy sądów, jak i samych stron postępowania.

W przypadku nieuzasadnionego lub niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę, pracownik może domagać się od pracodawcy odpowiedniego odszkodowania. Roszczenie to staje się szczególnie istotne w sytuacjach, gdy przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach jest niemożliwe lub niecelowe.

Kiedy dokładnie można ubiegać się o rekompensatę? W jakich okolicznościach zakończenie współpracy jest w pełni zgodne z prawem i jakiej wysokości świadczenia może oczekiwać poszkodowany pracownik?

Kiedy rozwiązanie umowy jest zgodne z prawem?

1. Tryb dyscyplinarny (art. 52 k.p.) Rozwiązanie umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika jest dopuszczalne w razie:

  • ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych,
  • popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku (jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem),
  • zawinionej utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku.

2. Przyczyny niezawinione (art. 53 k.p.) Pracodawca ma prawo rozwiązać umowę bez wypowiedzenia również z przyczyn niezawinionych przez pracownika, jeżeli jego nieobecność w pracy przekracza określone limity czasowe. Zgodnie z art. 53 k.p. jest to możliwe:

  • Wskutek choroby pracownika, jeżeli trwa ona:
    • dłużej niż 3 miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 6 miesięcy,
    • dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową.
  • W razie usprawiedliwionej nieobecności z innych przyczyn (niż choroba), jeżeli trwa ona dłużej niż 1 miesiąc.

Poza powyższymi trybami nadzwyczajnymi, pracodawca może rozwiązać umowę w zwykłym trybie wypowiedzenia. Wymaga to jednak zachowania ustawowych okresów wypowiedzenia oraz – w przypadku umów na czas nieokreślony – wskazania uzasadnionej i rzeczywistej przyczyny zakończenia współpracy.

W każdym innym przypadku zwolnienie pracownika można zakwalifikować jako nieuzasadnione lub niezgodne z prawem, co stanowi bezpośrednią podstawę do dochodzenia stosownego odszkodowania przed sądem pracy.

Odszkodowanie za zwolnienie z pracy – co mówi o tym prawo?

W przypadku umowy na czas nieokreślony pracownik może żądać odszkodowania, jeśli wypowiedzenie było nieuzasadnione lub naruszało przepisy o wypowiadaniu umów (art. 45 k.p.). Wysokość tego świadczenia określa art. 47¹ k.p. i odpowiada ono wynagrodzeniu za okres od dwóch tygodni do trzech miesięcy, nie mniej jednak niż za okres wypowiedzenia.

Z kolei gdy pracodawca rozwiąże umowę bez wypowiedzenia z naruszeniem prawa (tzw. zwolnienie dyscyplinarne bez podstawy), zastosowanie mają art. 56 i 58 k.p. Przewidują one odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a w przypadku umów na czas określony – za czas, przez jaki umowa miała jeszcze trwać (maksymalnie do 3 miesięcy).

Warto pamiętać, że odszkodowania te są zwolnione z opodatkowania podatkiem dochodowym (PIT) oraz składek ZUS, co oznacza, że pracownik otrzymuje pełną kwotę brutto.

Wysokość odszkodowania za zwolnienie z pracy i podstawy prawne

W przypadku umowy na czas nieokreślony pracownik może żądać odszkodowania, jeśli wypowiedzenie było nieuzasadnione lub naruszało przepisy o wypowiadaniu umów (art. 45 k.p.). Wysokość tego świadczenia określa art. 47¹ k.p. i odpowiada ono wynagrodzeniu za okres od dwóch tygodni do trzech miesięcy, nie mniej jednak niż za okres wypowiedzenia.

Z kolei gdy pracodawca rozwiąże umowę bez wypowiedzenia z naruszeniem prawa (tzw. zwolnienie dyscyplinarne bez podstawy), zastosowanie mają art. 56 i 58 k.p. Wysokość odszkodowania zależy wówczas od rodzaju umowy:

Warto pamiętać, że odszkodowania te są zwolnione z opodatkowania podatkiem dochodowym (PIT) oraz składek ZUS, co oznacza, że pracownik otrzymuje pełną kwotę brutto.

Zobacz również: Odszkodowanie za straty moralne – kiedy przysługuje?

Odszkodowanie za zwolnienie z pracy – ścieżka procesowa i terminy

Aby ubiegać się o odszkodowanie za niezgodne z prawem zwolnienie z pracy, pracownik musi podjąć kilka precyzyjnych kroków. Najważniejszym rygorem jest zachowanie krótkich, ustawowych terminów. Od dnia doręczenia wypowiedzenia lub pisma o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia pracownik ma 21 dni na złożenie odwołania do sądu pracy. Przekroczenie tego terminu zazwyczaj uniemożliwia skuteczne dochodzenie roszczeń.

Pierwszym działaniem jest przygotowanie pozwu (odwołania), w którym należy wskazać, dlaczego decyzja pracodawcy była niezgodna z prawem lub nieuzasadniona. W piśmie trzeba precyzyjnie określić żądanie – odszkodowanie albo przywrócenie do pracy – oraz uzasadnić je faktami i dowodami, takimi jak:

Pozew składa się w sądzie właściwym dla miejsca wykonywania pracy lub siedziby pracodawcy. Należy podkreślić, że pracownik wnoszący pozew do sądu pracy jest całkowicie zwolniony z obowiązku uiszczania opłat sądowych od pozwu, Rozwiązanie to ma na celu ułatwienie pracownikom dostępu do ochrony prawnej bez obciążenia finansowego na początku procesu.

Czy osoby zatrudnione w oparciu o umowy cywilnoprawne mogą liczyć na odszkodowanie za zwolnienie?

Należy jednoznacznie zaznaczyć, że zleceniobiorcy oraz wykonawcy dzieła nie podlegają powyższej ochronie. Osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych nie są chronione przepisami Kodeksu pracy w zakresie odszkodowania za zwolnienie. Prawo pracy reguluje bowiem wyłącznie sytuacje dotyczące pracowników etatowych.

Zleceniobiorcy, kończący współpracę, nie mają prawa do odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego wypowiedzenia w rozumieniu art. 52 czy 53 k.p. W ich przypadku ewentualne roszczenia mogą opierać się wyłącznie na przepisach Kodeksu cywilnego – np. z tytułu nienależytego wykonania umowy, naruszenia dóbr osobistych czy niewywiązania się z warunków kontraktu. Taka ochrona wymaga dokładnego udokumentowania realnej szkody i wykazania związku przyczynowego z działaniami zleceniodawcy.

Jeśli potrzebują Państwo kompleksowej i profesjonalnej pomocy z zakresy prawa pracy, zapraszamy do kontaktu:

[email protected]

71 737 37 22

Kancelaria prawna Sobota Jachira – Prawnik prawo pracy Wrocław

Odszkodowanie za zwolnienie z pracy – FAQ

1. Kiedy przysługuje odszkodowanie za zwolnienie z pracy?
Odszkodowanie przysługuje, gdy pracodawca rozwiąże umowę o pracę w sposób nieuzasadniony lub niezgodny z prawem, np. bez rzeczywistej przyczyny lub z naruszeniem przepisów o wypowiedzeniu. Szczególnie dotyczy to sytuacji, gdy przywrócenie pracownika do pracy jest niemożliwe.

2. W jaki sposób pracodawca może prawidłowo zwolnić pracownika?
Zgodnie z art. 52 i 53 Kodeksu pracy pracodawca może zwolnić pracownika dyscyplinarnie za ciężkie naruszenie obowiązków lub przestępstwo albo bez wypowiedzenia z przyczyn niezawinionych, np. długotrwałej niezdolności do pracy. Umowę można też rozwiązać w zwykłym trybie wypowiedzenia, przestrzegając okresów wypowiedzenia i podając uzasadnioną przyczynę.

3. Jak ubiegać się o odszkodowanie?
Pracownik ma 21 dni od doręczenia wypowiedzenia lub rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, by złożyć odwołanie do sądu pracy. Należy przygotować pozew, wskazać żądanie odszkodowania lub przywrócenia do pracy i dołączyć dowody, np. dokumenty kadrowe, korespondencję, opinie lekarskie i świadków.

4. Czy osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych mają prawo do odszkodowania?
Nie. Zleceniobiorcy i wykonawcy dzieła nie są objęci ochroną Kodeksu pracy w tym zakresie. Mogą ewentualnie dochodzić roszczeń na gruncie Kodeksu cywilnego, np. za nienależyte wykonanie umowy czy naruszenie dóbr osobistych.

5. Ile wynosi odszkodowanie za zwolnienie z pracy?
Dla umowy na czas nieokreślony odszkodowanie wynosi od dwóch tygodni do trzech miesięcy wynagrodzenia, nie mniej niż za okres wypowiedzenia. Przy natychmiastowym rozwiązaniu umowy przysługuje kwota odpowiadająca wynagrodzeniu za okres wypowiedzenia. W przypadku umów na czas określony odszkodowanie odpowiada wynagrodzeniu za pozostały okres trwania umowy, maksymalnie do trzech miesięcy. Świadczenie nie podlega opodatkowaniu ani składkom ZUS.

6. Czy pomoc prawna jest ważna w takich sprawach?
Tak. Profesjonalny prawnik zwiększa szanse na skuteczne dochodzenie odszkodowania, pomaga prawidłowo przygotować pozew, zgromadzić dowody i zadbać o przestrzeganie terminów procesowych.

Współczesny handel w dużej mierze opiera się na zaufaniu. W handlu tradycyjnym zaufanie buduje się poprzez fizyczny kontakt z towarem: klient może przed zapłatą dotknąć materiału, przymierzyć ubranie czy ocenić jakość wykonania. Do momentu, gdy do powszechnego użytku wejdzie technologia haptyczna, kupując w Internecie klient musi udzielić sprzedawcy kredytu zaufania, opierając się jedynie na zdjęciach i opisie, które mogą być mylące lub nieprecyzyjne.

Ustawodawca unijny uznał więc, że błędna decyzja zakupowa nie powinna wiązać się z nieodwracalnymi konsekwencjami finansowymi dla konsumenta. Aby zrealizować to założenie, przyznano konsumentom prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość bez podania przyczyny, uregulowane w art. 27 Ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta.

Dla przedsiębiorców prowadzących działalność w Internecie, prawo to stało się z jednej strony standardem rynkowym budującym wiarygodność, a z drugiej – potężnym wyzwaniem logistycznym i finansowym. O ile zasada ogólna, dająca konsumentowi 14 dni na zwrot, jest powszechnie znana, o tyle system wyjątków od tej reguły, zawarty w art. 38 wspomnianej ustawy, nierzadko powoduje trudności interpretacyjne. Sytuację sprzedawców dodatkowo komplikuje nowelizacja przepisów, obowiązująca od 1 stycznia 2021 roku, która rozszerzyła ochronę konsumencką na niektórych przedsiębiorców jednoosobowych.

Stąd warto przypomnieć najważniejsze zasady dotyczące zwrotów, a zwłaszcza sytuacje, kiedy prawo do odstąpienia od umowy nie przysługuje.

Podstawowe zasady odstąpienia od umowy zawartej na odległość

Zgodnie z art. 27 ustawy o prawach konsumenta, konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkiem kosztów określonych w art. 33, art. 34 ust. 2 i art. 35 ustawy.

1. Sposób obliczania terminu

Bieg 14-dniowego terminu na zwrot rozpoczyna się od momentu objęcia rzeczy w posiadanie przez konsumenta lub wskazaną przez niego osobę trzecią inną niż przewoźnik. W przypadku umów o świadczenie usług lub dostarczanie treści cyfrowych – od dnia zawarcia umowy.  Brak poinformowania konsumenta o prawie do odstąpienia skutkuje wydłużeniem tego terminu aż o 12 miesięcy.

2. Zamknięty katalog wyłączeń (art. 38 ustawy o prawach konsumenta)

Równowaga kontraktowa wymaga jednak, by ochrona konsumenta nie prowadziła do rażącego pokrzywdzenia przedsiębiorcy. Dlatego art. 38 ustawy wprowadza zamknięty katalog 13 sytuacji w których prawo do odstąpienia jest wyłączone. Dla branży e-commerce kluczowe znaczenie mają punkty dotyczące:

Towar nieprefabrykowany

Najwięcej sporów interpretacyjnych na linii przedsiębiorca-konsument rodzi art. 38 pkt 3 ustawy, który wyłącza prawo odstąpienia w odniesieniu do umów, w których przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.

Ustawa nie zawiera legalnej definicji pojęcia „nieprefabrykowany”. Przyjmuje się, że jest to rzecz, która nie istnieje w magazynie sprzedawcy w momencie zamówienia, a jej wytworzenie wymaga podjęcia procesu produkcyjnego sprofilowanego pod konkretne, unikalne wymagania klienta.

Kluczowym testem jest tutaj kryterium zbywalności. Należy odpowiedzieć na pytanie – czy towar ten, po ewentualnym zwrocie, może zostać sprzedany innemu klientowi bez konieczności istotnego obniżenia ceny lub dokonywania kosztownych przeróbek? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, mamy do czynienia z towarem nieprefabrykowanym. Chodzi zatem o sytuacje, w których personalizacja czyni towar bezużytecznym dla ogółu innych nabywców.

Tytułem przykładu, wiele sklepów meblowych online oferuje sofy czy fotele, pozwalając klientowi wybrać rodzaj i kolor tkaniny z rozwijanej listy (np. 5 grup tkaninowych, łącznie 100 kolorów). Mebel jest produkowany dopiero po zamówieniu, a czas oczekiwania może wynieść nawet kilka tygodni.

Ugruntowane stanowisko UOKiK wskazuje, że taki mebel nie jest rzeczą nieprefabrykowaną w rozumieniu art. 38 pkt 3. Wybór następuje ze standardowej, zamkniętej palety opcji przewidzianej przez producenta. Mimo, że mebel fizycznie nie istnieje w chwili zakupu, jest to towar z oferty seryjnej. Inny klient z dużym prawdopodobieństwem może zamówić taką samą konfigurację. Przedsiębiorca nie może odmówić przyjęcia zwrotu, powołując się na konieczność wyprodukowania mebla.

Sytuacja zmienia się, gdy klient zamawia szafę wnękową o niestandardowych wymiarach (np. co do milimetra, pod skos dachu) lub dostarcza własną tkaninę do obicia fotela. W tym przypadku zachodzi przesłanka „zaspokojenia zindywidualizowanych potrzeb”. Towar staje się ściśle powiązany z osobą zamawiającego, a odprzedaż szafy o specyficznych wymiarach innemu klientowi jest praktycznie niemożliwa. Tutaj prawo do zwrotu jest skutecznie wyłączone, sprzedawca ma pełne prawo odmówić przyjęcia zwrotu, a informacja o tym powinna znaleźć się na karcie produktu.

Inny przykład stanowią komputery składane z podzespołów na zamówienie klienta (korzystającego z tzw. konfiguratora PC). W takim przypadku klient wchodzi na stronę sklepu komputerowego, wybiera procesor, płytę główną, kartę graficzną, pamięć RAM, obudowę i zasilacz. Dodaje usługę montażu. Sklep składa komputer z pudełkowych wersji podzespołów i wysyła gotową jednostkę. Część sklepów próbuje argumentować, że tak powstały komputer jest rzeczą nieprefabrykowaną, stworzoną według specyfikacji konsumenta. Kombinacja podzespołów jest unikalna, a proces montażu (rozpakowanie części, nałożenie pasty termoprzewodzącej, ułożenie kabli) jest nieodwracalny lub trudny do odwrócenia bez utraty wartości.

Zdaniem UOKiK, taki komputer to zbiór standardowych części oraz usługa montażu. Komputer nadal można rozłożyć na czynniki pierwsze, a podzespoły mogą być sprzedane jako „outlet” lub użyte do budowy innego zestawu. Standardowy montaż nie zmienia zaś właściwości fizycznych podzespołów (nie tnie się obudowy, nie lutuje procesora do płyty). Stąd konsument zachowuje prawo do odstąpienia od umowy zakupu podzespołów. Może jednak ponosić odpowiedzialność za zmniejszenie ich wartości (np. zużycie pasty, rysy montażowe na obudowie) oraz nie otrzymać zwrotu kosztów samej usługi montażu, jeśli została ona w pełni wykonana za jego wyraźną zgodą (art. 38 pkt 1 ustawy).

Wyjątkiem, który wyłączyłby prawo zwrotu, są trwałe modyfikacje: grawerowanie laserowe na obudowie, malowanie proszkowe na życzenie czy budowa customowego układu chłodzenia wodnego z rurkami giętymi na wymiar, których nie da się wykorzystać ponownie.

Ochrona zdrowia i higiena

Artykuł 38 pkt 5 ustawy wprowadza wyjątek dla towarów dostarczanych w zapieczętowanym opakowaniu, których po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu.

Wymóg „zapieczętowania” jest często pomijany przez sprzedawców. Nie wystarczy, że towar jest higieniczny (np. bielizna). Musi on być ponadto zabezpieczony w sposób, który gwarantuje, że po otwarciu nie da się przywrócić stanu pierwotnego bez pozostawienia śladów. Może to być folia termokurczliwa, naklejka plombująca, zgrzewany blister. Jeśli sprzedawca spakuje bieliznę luzem w kartonie lub w woreczku strunowym (który można otwierać i zamykać bez śladu), wyjątek ten nie zadziała, a konsument zachowa prawo do zwrotu, nawet po przymierzeniu.

Kosmetyki i środki higieny osobistej

Otwarty słoik z kremem, użyta pomadka, rozpakowana szczoteczka do zębów czy otwarte opakowanie soczewek kontaktowych to towary, które po zwrocie stają się odpadem. Ryzyko zanieczyszczenia mikrobiologicznego wyklucza ich ponowne wprowadzenie do obrotu. Przedsiębiorca ma wówczas pełne prawo odmówić przyjęcia zwrotu takich produktów, o ile były one fabrycznie zabezpieczone.

Kontrowersyjny jest status słuchawek dousznych (dokanałowych). Sklepy z elektroniką dość powszechnie stosują politykę odmowy przyjęcia zwrotu rozpakowanych słuchawek dousznych i dokanałowych, powołując się na art. 38 pkt 5 ustawy. Ich zdaniem słuchawki są umieszczane wewnątrz przewodu słuchowego, mając bezpośredni kontakt z błoną śluzową i wydzielinami ciała. Ich dezynfekcja w warunkach sklepowych jest trudna lub niemożliwa do przeprowadzenia w sposób dający 100% gwarancji bezpieczeństwa kolejnemu użytkownikowi.

Konsensus rynkowy i interpretacje UOKiK skłaniają się ku racjom przedsiębiorców, którzy odmawiają przyjęcia zwrotu. Większość sklepów wprost informuje o tym klientów.

Dla kontrastu, słuchawki nauszne i wokółuszne podlegają zwrotowi bez ograniczeń. Mają one kontakt jedynie ze skórą głowy/uszu (podobnie jak odzież), a ich elementy (pady) są łatwe do wymiany lub czyszczenia. Dlatego w regulaminie należy precyzyjnie rozróżnić typy słuchawek. Zakwalifikowanie wszystkich do kategorii wyłączenia „higienicznego” będzie klauzulą niedozwoloną – tylko te wkładane do ucha (in-ear) są objęte wyjątkiem.

Treści niezapisane na nośniku materialnym

Sprzedaż produktów cyfrowych (e-booki, audiobooki, kursy online, dostępy do VOD, oprogramowanie) rządzi się odrębnymi prawami. Tutaj zwrot fizyczny nie jest możliwy, a raz pobrany plik pozostaje na dysku klienta na zawsze. Zgodnie z art. 38 pkt 13 ustawy, prawo do odstąpienia od umowy o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są zapisane na nośniku materialnym, nie przysługuje konsumentowi, jeżeli spełnione zostaną łącznie następujące warunki:

  1. rozpoczęcie świadczenia: przedsiębiorca rozpoczął dostarczanie treści (np. wysłał link, udostępnił kurs na platformie);
  2. wyraźna zgoda konsumenta: konsument wyraził zgodę na spełnienie świadczenia przed upływem terminu do odstąpienia od umowy;
  3. poinformowanie o skutkach: konsument został poinformowany przez przedsiębiorcę o utracie prawa odstąpienia od umowy w momencie wyrażania zgody;
  4. potwierdzenie: przedsiębiorca dostarczył konsumentowi potwierdzenie zawarcia umowy na trwałym nośniku, zawierające informację o udzielonej zgodzie i utracie prawa odstąpienia.

W praktyce e-commerce, realizacja tych wymogów odbywa się poprzez checkbox w koszyku zakupowym. Co ważne, nie wystarczy samo umieszczenie informacji o utracie prawa odstąpienia tylko w regulaminie sklepu. Taki zapis nie spełnia wymogu „wyraźnej zgody” i jest nieskuteczny. Dlatego należy stosować checkboxy, które muszą zostać aktywnie zaznaczone przez klienta (nie może być domyślnie zaznaczony).

Jeszcze przed finalizacją zakupu należy przewidzieć pole z oświadczeniem klienta, np.: „Wyrażam zgodę na dostarczenie treści cyfrowych (e-booka) przed upływem terminu do odstąpienia od umowy. Jestem świadomy, że w ten sposób tracę prawo do odstąpienia od umowy”.

Sprzedawca, który niepoprawnie wdroży taki checkbox naraża się na poważne konsekwencje. Konsument ma wówczas prawo pobrać produkt, skorzystać z niego (przeczytać książkę, obejrzeć kurs), a następnie w terminie 14 dni odstąpić od umowy. Przedsiębiorca musi zwrócić pieniądze, a konsument nie ma obowiązku zapłaty za skorzystanie z treści.

Dobrą praktyką jest wstrzymanie się z wysyłką produktu do momentu, aż system odnotuje wyrażenie zgody na utratę prawa do odstąpienia.

Towary szybko psujące się (art. 38 pkt 4 ustawy)

Wyjątek obejmuje:

Kwiaciarnie internetowe są chronione tym przepisem w zakresie kwiatów ciętych i bukietów.

Wątpliwości dotyczą natomiast roślin doniczkowych. Jeśli są to gatunki trwałe, a transport zwrotny jest bezpieczny, przyjmuje się, że prawo zwrotu powinno przysługiwać, choć praktyka rynkowa często zalicza wszystkie żywe rośliny do kategorii „szybko psujących się” ze względu na ich wrażliwość na warunki transportu (temperatura, światło).

3. Jednoosobowy przedsiębiorca na prawach konsumenta

Sprzedawcy powinni pamiętać, że od 1 stycznia 2021 r. uprawnienia konsumenckie posiadają także osoby fizyczne, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, wpisaną do CEIDG. Jeżeli zakup dokonywany jest w celu niezawodowym, sprzedawca powinien uwzględnić prawo jednoosobowego przedsiębiorcy do zwrotu towaru. W praktyce rozróżnienie celu zawodowego i niezawodowego może być trudne. Najczęściej stosuje się test PKD, tytułem przykładu:

Dla sprzedawców weryfikacja kodów PKD każdego klienta jest trudna, tym bardziej, że przedsiębiorcy często wpisują do CEIDG wiele kodów PKD „na zapas”.

Próbą rozwiązania tego problemu jest stosowanie przez niektórych sprzedawców dodatkowych checkboxów, np. przy wyborze faktury na firmę, w których zamieszcza się oświadczenie:

„Oświadczam, że zamawiane towary/usługi mają dla mnie charakter zawodowy, wynikający w szczególności z przedmiotu wykonywanej przeze mnie działalności gospodarczej” LUB „Oświadczam, że zakup NIE ma dla mnie charakteru zawodowego”. Brak sankcji za złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia sprawia, że wielu kupujących – celem zachowania ochrony konsumenckiej – celowo unika wskazywania zawodowego charakteru umowy.

4. Odpowiedzialność konsumenta za zmniejszenie wartości rzeczy

W ciągu 14 dni kupujący ma prawo używać towaru i może wykorzystać ten okres w całości, by sprawdzić produkt (poza wyjątkami higienicznymi). Konsument może korzystać z rzeczy tylko w sposób konieczny do stwierdzenia jej charakteru. Ponadto, jeśli konsument przekroczy granice testowania, przedsiębiorca musi przyjąć zwrot, ale może pomniejszyć kwotę odpowiednio do zmniejszenia wartości towaru.

Wycena musi być realna i udokumentowana. W praktyce najczęściej stosuje się metodę kosztową (ile kosztuje przywrócenie towaru do stanu nowości, np. wymiana filtrów, czyszczenie chemiczne, nowe opakowanie) lub metodę rynkową (za ile można sprzedać ten towar jako „używany” lub „powystawowy”).

Przedsiębiorca powinien sporządzić protokół zwrotu ze zdjęciami uszkodzeń i przesłać go klientowi wraz z notą obciążeniową potrącaną ze zwrotu środków.

Błędne praktyki w regulaminach

Na koniec warto wspomnieć o najczęstszych błędach, spotykanych w regulaminach sklepów internetowych. Poniższa tabela przedstawia dobre i złe praktyki:

Treść klauzuli (ZAKAZANA)Dlaczego jest niedozwolona?Prawidłowa praktyka
„Zwrot towaru możliwy tylko w oryginalnym, nieuszkodzonym opakowaniu”.Opakowanie służy ochronie, nie jest przedmiotem umowy (z wyjątkami dot. produktów kolekcjonerskich).„Prosimy o zwrot w opakowaniu zapewniającym bezpieczny transport”.
„Zwrot możliwy tylko z dołączonym paragonem fiskalnym”.Paragon nie jest jedynym dowodem zakupu.„Prosimy o dołączenie dowodu zakupu (np. paragon, potwierdzenie przelewu, e-mail)”.
„W przypadku zwrotu nie oddajemy kosztów przesyłki do klienta”Naruszenie art. 32 ust. 1 ustawy o prawach konsumenta. Sprzedawca musi oddać koszt najtańszej dostawy.Zwrot ceny towaru + zwrot kosztu najtańszej dostawy z oferty.
„Za zerwanie folii ochronnej potrącamy automatycznie 50% wartości”.Ryczałtowe kary są zakazane. Potrącenie musi wynikać z realnej wyceny szkody.„Dokonujemy indywidualnej oceny stanu towaru po zwrocie”.
„Reklamacje rozpatrujemy w 30 dni”.Ustawowy termin to 14 dni. Brak odpowiedzi jest równoznaczny z uznaniem reklamacji.„Ustosunkujemy się do reklamacji niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od jej otrzymania” (art. 7a ustawy o prawach konsumenta).

Artykuł autorstwa: adw. Przemysław Sobiesiak

W razie pytań, a także pomysłów tematów na kolejne wydania Newsletter’a zapraszamy do kontaktu:

[email protected]